statystyki

Czy samorządy dostaną rekompensatę za wyższą kwotę wolną od podatku?

27.01.2016, 15:32; Aktualizacja: 31.01.2016, 11:13
pieniądze

Zwiększenie kwoty wolnej od podatku było jedną z obietnic wyborczych zarówno PiS jak prezydenta Andrzeja Dudy. źródło: ShutterStock

Chodzi o rozwiązania rekompensujące samorządom ubytki wpływów z PIT, wynikające z wejścia w życie prezydenckiego projektu ustawy podnoszącego kwotę wolną od podatku do 8 tys. zł. Mniejsze wpływy z tego podatku do budżetu mogą odbić się również na budżetach samorządów, które mają w PIT swój udział. Ewentualny ubytek w budżecie Katowic szacowany jest na 80-90 mln zł.

Reklama


Reklama


Podczas środowej sesji katowiccy radni - z inicjatywy przedstawicieli Platformy Obywatelskiej i Ruchu Autonomii Śląska - dyskutowali przyjęcie apelu do rządu w sprawie „uniknięcia niekorzystnych zmian w strukturze finansowania samorządów". Przeciwni byli przedstawiciele magistratu, którzy argumentowali, że mogłoby to popsuć dobry klimat w rozmowach z rządem, bowiem resort finansów obiecał konkretne propozycje łagodzące skutki podwyższenia kwoty wolnej od podatku. Ostatecznie apelu nie przyjęto.

Prezydent Katowic Marcin Krupa, który wraz ze skarbnik miasta Danutą Kamińską uczestniczył w ubiegłotygodniowym spotkaniu samorządowców z ministrem finansów Pawłem Szałamachą, relacjonował, że rząd szuka rozwiązań w tej sprawie. „Rząd bardzo otwarcie do tego tematu podchodzi; chce zrekompensować ubytki w budżetach poprzez różne udziały w różnych podatkach” - wskazał prezydent.

Krupa przypomniał, że strona samorządowa zaproponowała m.in. rekompensatę na zasadzie podwyższenia udziału w PIT. „To jest analizowane obecnie" - powiedział.

Na ten temat dyskutowali też w miniony wtorek posłowie z sejmowej komisji samorządu. "Również posłowie doskonale zdają sobie sprawę (z problemu) i też przyjmują stronę konieczności rekompensaty” - uznał prezydent Katowic.

Relacjonując wtorkowe spotkanie z premier Beatą Szydło podczas obrad Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego Krupa przytoczył jej deklarację, zgodnie z którą działania rządu niosące ze sobą skutki dla samorządu będą pokrywane - jak mówił - z kasy centralnej.

Skarbnik miasta Danuta Kamińska zaakcentowała, że ubiegłotygodniowe spotkanie samorządowców z ministrem Szałamachą było pierwszym z inicjatywy ministerstwa. Zaznaczyła, że choć samorządowcy z troską patrzą na swoje budżety, zdają sobie sprawę, że konieczność tej regulacji wynika z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Samorządy przyjmują też do wiadomości stanowisko ministra finansów, że - jak mówiła skarbnik - „będą propozycje rozłożenia w czasie” wprowadzanych rozwiązań.

Apel radnych do rządu skarbnik uznała za przedwczesny. "Proponowałabym, by teraz tej dobrej atmosfery nie psuć, tym bardziej, że Katowice są wyznaczone w ramach Unii Metropolii Polskich do pilnowania finansów" - powiedziała Kamińska, uznając za niewskazane, by akurat z Katowic popłynął teraz apel w tej sprawie do rządu, szczególnie, gdy nie są znane ostateczne efekty prowadzonych z tej sprawie rozmów samorządowców z przedstawicielami rządu.

„Myślę, że byłby to zły objaw, tym bardziej, że rząd zdaje sobie sprawę, iż samorządy są już troszeczkę przy ścianie, a przed nami jest następna perspektywa unijna. Zdajemy sobie sprawę, że jeżeli miasta miałyby +połknąć+ skutki kwoty wolnej od podatku, środki unijne byłyby niewykorzystane. Właśnie teraz oczekujemy na konkretne propozycje i wyliczenia, które mamy obiecane z Ministerstwa Finansów” - dodała Kamińska.

Ostatecznie przeciwko przyjęciu apelu Rady Miasta Katowice do Sejmu i Senatu ws. uniknięcia niekorzystnych zmian w strukturze finansowania samorządów zagłosowało 17 radnych; 9 było za apelem.

Argumentując projekt uchwały ws. apelu zgłaszający go radni PO i RAŚ przytoczyli m.in. że w uzasadnieniu do projektu ustawy zakłada się zmniejszenie wpływów z PIT o 15,58 mld zł, z czego do budżetu państwa wpłynie o 8,72 mld zł mniej, zaś samorządy stracą 6,86 mld zł.

Radni powołali się na wyliczenia, według których dochody woj. śląskiego zmniejszyłyby się o 30 mln zł, dochody powiatów z tego obszaru — o 194 mln zł, a gmin o 745 mln zł. Przypomnieli, że prezydencki projekt nie przewiduje mechanizmu wyrównania strat, poniesionych przez gminy, powiaty i województwa.

W uzasadnieniu do projektu apelu radni podkreślili też, że nie chodzi o sprzeciw wobec planów podniesienia kwoty wolnej od podatku, co uznali za słuszną decyzję rządu. „Nie zgadzamy się jednak, by kosztami tych zmian zostały obarczone jedynie samorządy” - podkreślili.

Podobny apel ws. uniknięcia niekorzystnych zmian w strukturze finansowania samorządów 21 grudnia ub. roku przyjął Sejmik Woj. Śląskiego.

Zwiększenie kwoty wolnej od podatku było jedną z obietnic wyborczych zarówno PiS jak prezydenta Andrzeja Dudy. Dodatkowo w październiku ubiegłego roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepisy ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustalające kwotę wolną od podatku w wysokości 3089 zł, są niezgodne z konstytucją i tracą moc 30 listopada 2016 r. Projekt ustawy przewidujący podniesienie do 8 tys. zł kwoty wolnej od podatku złożył do Sejmu prezydent Andrzej Duda.

Dochody własne samorządów pochodzą przede wszystkim z udziału w podatkach dochodowych od osób fizycznych (PIT) i osób prawnych (CIT). Obecnie do gminy, w której składamy zeznanie, wpływa nieco ponad jedna trzecia wszystkich wpływów z PIT i ok. 7 proc. wpływów z CIT.

Reklama


Źródło:PAP

Polecane

Reklama

  • pol anka(2016-01-27 22:49) Odpowiedz 00

    zaczyna się robienie wody z mózgu, a nie lepiej od razu uderzyć z grubszego kalibru, nie będzie na małe biedne kotki ze schronisk, nie będzie na samotne matki, nie będzie na dopłaty do bezpłatnych biletów dla posłów, normalnie nie będzie ... .ale jest na hałdy węgla, jest dla biednego Komendanta Głównego Policji.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama