statystyki

Podatek od hipermarketów: Handlowcy nie potrafią się targować

autor: Marek Chądzyński, Grzegorz Osiecki19.01.2016, 07:42; Aktualizacja: 27.01.2016, 19:08
marketing

Resort finansów rozważa dwa warianty daniny, oba z dwiema lub trzema stawkami.źródło: ShutterStock

Branża nadal nie jest w stanie wypracować wspólnego stanowiska dotyczącego nowej sklepowej daniny, co znacznie osłabia jej pozycję negocjacyjną z rządem. Ten zaś już myśli, jak zapobiec unikaniu nowego podatku przez duże sieci

Reklama


Reklama


Resort finansów rozważa dwa warianty daniny, oba z dwiema lub trzema stawkami. Urzędnicy nie chcą jednak mówić ani o tym, jaka mogłaby być ich wysokość, ani o wielkości kwoty wolnej. Bo wszystkie warianty są jeszcze przeliczane. Ostateczną propozycję resortu finansów mamy poznać pod koniec tego tygodnia. Największy kłopot to z jednej strony precyzyjne zaadresowanie nowej ustawy, z drugiej – mnóstwo sprzecznych interesów wśród firm, które miałyby płacić podatek.

Podstawowy podział dotyczący skali działania przebiega według linii hipermarkety, supermarkety, dyskonty i reszta sklepów. W tej chwili największy kawałek rynku mają dyskonty na czele z właścicielem Biedronki. Te podziały przekładają się na wizję podatku. Mali sklepikarze i sieci handlowe z polskim kapitałem zrzeszeni w Polskiej Izbie Handlu i Forum Polskiego Handlu chcą możliwie szerokiej progresji. FPH proponuje, by było siedem progów, z których najniższy wynosiłby 0,1 proc. i dotyczyłby firm mających od 12 mln zł obrotu rocznego. Najwyższa stawka – 4 proc. – byłaby liczona od 10 mld zł obrotu.

Jak wygląda polski handel

Jak wygląda polski handel

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Z kolei Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji opowiada się za stawką liniową (0,5 lub 0,4 proc.). Według POHiD w ten sposób uniknięto by zarzutów o dyskryminację, a prosty w formie podatek łatwiej byłoby egzekwować. Ale i w tej grupie widać różnice interesów. Sieci hipermarketów nie są przeciwne progresji, ponieważ ich obroty są o połowę, a nawet więcej mniejsze niż dyskontów. Liczą, że uda im się uniknąć maksymalnych stawek. A stawka liniowa obciążyłaby je tak samo jak dyskonty, czyli ich największego konkurenta.


Pozostało jeszcze 56% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

p »

Prawo na co dzień

p »

Polecane

Reklama