statystyki

Spór o akcyzę. Piwo w cenie wódki zniechęci młodzież do picia?

autor: Patrycja Otto12.01.2016, 07:33; Aktualizacja: 28.01.2016, 20:08
Alkohol

Pomysł ujednolicenia stawki akcyzy za zagrożenie uznała Polska Rada Winiarstwaźródło: ShutterStock

Rządowa agencja chce narzucić wyższe stawki akcyzy na lżejsze alkohole. Ujednolicenie stawki podatku ma ograniczyć dostęp do alkoholu. W konsekwencji wzrosną ceny piwa i wina

Reklama


Reklama


Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych argumentuje chęć wprowadzenia zmian tym, że alkohol jest najpopularniejszą używką wśród młodzieży. Potwierdzają to badania unijnej agencji ESPAD. Według nich 84 proc. nieletnich piło przynajmniej raz w życiu.

Sposobem na ograniczenie problemu ma być ujednolicenie akcyzy w przeliczeniu na litr 100-proc. alkoholu. Innymi słowy, lekkie alkohole jak piwo czy wino objęte byłyby identyczną stawką co wyroby spirytusowe, w tym wódka. A co oznaczałoby to w praktyce? Z ekspertyzy przygotowanej na zlecenie PARPA wynika, że w przypadku wina akcyza poszybowałaby w górę z obecnych 1,58 zł do 6,84 zł za litr. Jeśli chodzi o piwo, wzrost byłby mniejszy – z 0,48 zł do 1,43 zł w przypadku półlitrowej butelki czy puszki. Ale to właśnie klienci browarów najbardziej odczuliby zmiany. Nasilająca się z roku na rok konkurencja w tej branży sprawiła, że marże są niewielkie i wynoszą od kilku do kilkunastu procent. Można się zatem spodziewać, że ewentualny wzrost podatku browary wprost przełożyłyby na konsumentów. W praktyce daje to piwo droższe o 1 zł.

Dyrektor PARPA, Krzysztof Brzózka, przyznaje, że chce zainteresować swoim pomysłem i wyliczeniami resort finansów. A ten zapowiada, że weźmie je pod uwagę. Szczególnie że, jak wylicza Centrum Grabskiego, ujednolicenie akcyzy dałoby dodatkowe wpływy do budżetu na poziomie od 5 mld do nawet 7,5 mld zł.

Najbardziej miałaby wzrosnąć akcyza na wino – ponad czterokrotnie. Nieco mniej, bo trzykrotnie, zwiększyłby się podatek na piwo. Najmniejsza zmiana nastąpiłaby na rynku wyrobów winiarskich, tych produkowanych na bazie win owocowych. Akcyza na nie zwiększyłaby się ponad dwukrotnie – wynika z ekspertyzy przygotowanej na zlecenie PARPA przez eksperta Centrum Grabskiego.

W 2013 r. Francja wprowadziła 160-proc. podwyżkę akcyzy na piwo. Mimo tego w pierwszym roku sprzedaż spadła tylko o 16 proc. W kolejnym zwiększyła się, co dało blisko trzykrotny wzrost wpływów do budżetu. Producenci z Polski zauważają jednak, że w naszym kraju ten scenariusz nie musi się powtórzyć. Według Pawła Kwiatkowskiego z Kompanii Piwowarskiej niewykluczone są spadki sprzedaży (wynoszącej 37 mln hl rocznie), nawet o połowę.

Ekonomista z Centrum Grabskiego w swojej ekspertyzie uważa za zasadne utrzymanie zwolnienia akcyzowego dla producentów piwa do wysokości 50 proc. podstawowej stawki. W ten sposób w ich przypadku podatek wyniósłby 0,72 zł na 0,5 l.

Pomysł ujednolicenia stawki akcyzy za zagrożenie uznała Polska Rada Winiarstwa. W jej przypadku podatek miałby zwiększyć się z 1,58 zł na litr objętości do 6,84 zł. W przypadku wyrobów winiarskich z 3,18 zł do 6,84 zł. – Jej wzrost doprowadzi do spadku opłacalności produkcji, który odbije się nie tylko na naszej branży, lecz również na innych sektorach powiązanych z winiarską – przekonuje Jerzy Kwaśniewski, prezes PRW.

Najbardziej ucierpi krajowe winiarstwo, w tym specjalizujące się w produkcji cydrów, które zaczęło się rozwijać w 2013 r. tylko dlatego, że wyodrębniono w polskim prawie nową, obniżoną o połowę stawkę akcyzy dla nich. Od tego czasu produkcja cydrów rośnie dynamicznie. W 2013 r. wyprodukowano pierwsze 2 mln litrów. 2015 r. zakończył się sprzedażą na poziomie 18 mln litrów.

– Producenci cydrów stali się poważnym odbiorcą surowca dla przemysłu sadowniczego, będącego w kryzysie po wprowadzeniu przez Rosję embarga na sprzedaż jabłek. Cydry natomiast mają szansę stać się polskim towarem eksportowym, jako że wysoka jakość polskich wyrobów znajduje zainteresowanie odbiorców poza granicami kraju – podkreśla Kwaśniewski.

Producenci przekonują, że to właśnie dywersyfikacja podatku była efektywną metodą zmiany kultury konsumpcji alkoholu w Polsce i modyfikacji struktury spożycia na rzecz napojów o niższej zawartości procentowej alkoholu.

Podwyżki podatku zniechęcają do picia

Podwyżki podatku zniechęcają do picia

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Krzysztof Brzózka, dyrektor PARPA, uważa jednak, że każdy wzrost cen, a szczególnie piwa, jest pożądany. Przede wszystkim dlatego, że to piwo jest obecnie trunkiem, po który najczęściej sięga młodzież. Dowodem jest tegoroczne badanie ESPAD (badanie ankietowe dotyczące używania substancji psychoaktywnych – papierosów, alkoholu, narkotyków – przez młodzież szkolną). Wynika z niego, że w ciągu ostatnich 30 dni piwo kupiło 28 proc. nieletnich. Dla porównania wino już tylko 8 proc., a wódkę 15 proc. Do tego spożycie piwa zwiększyło się najmocniej na przestrzeni ostatnich lat z 2,15 l w przeliczeniu na 100-proc. alkohol w 1995 r. do 5,44 l obecnie.

Podwyższenie akcyzy pomogłoby zlikwidować jeszcze jeden problem.

– Na sprzedaż piwa zezwolenie nie jest potrzebne. Niestety w Polsce nie ma definicji piwa. W efekcie pod tą postacią sprzedawane są często napoje o zawartości alkoholi na poziomie 10 proc. Jednolita akcyza ukróciłaby ten proceder – tłumaczy Krzysztof Brzózka.

Producenci przekonują, że podwyżka zrówna cenę piwa z ceną małpki, czyli wódki w małych butelkach. To z kolei mogłoby spowodować, że klienci przerzuciliby się na ten typ alkoholu.

– Obowiązujące dziś stawki akcyzy na alkohol są mocno zróżnicowane. W efekcie 5 proc. whisky z colą czy inny RTD (gotowe drinki) jest obciążony trzykrotnie wyższym podatkiem niż 5-proc. piwo. Nie ma to uzasadnienia z punktu widzenia zdrowia publicznego czy budżetu. Pomysł, by wprowadzić jednolitą stawkę akcyzy w przeliczeniu na litr 100--proc. etanolu, dla branży spirytusowej ma znaczenie, jeżeli jednocześnie będzie wprowadzone obniżenie akcyzy na mocne alkohole – tłumaczy Leszek Wiwała, prezes Związku Pracodawców Polskiego Przemysłu Spirytusowego (ZPPPS).

O ile? Branża sugeruje, że potrzebna jest przynajmniej 5-proc. obniżka. Wówczas znalazłyby się pieniądze na kolejne inwestycje, w tym przede wszystkim na rozwój eksportu.

– Trzeba pamiętać o tym, że nasz sektor jako jedyny ma w szarej strefie poważnego konkurenta. Dziś jej rozmiar szacowany jest na ok. 20 proc. legalnego rynku. Obniżenie akcyzy pomogłoby przede wszystkim małym i średnim producentom napojów spirytusowych – dodaje Leszek Wiwała.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • z(2016-01-12 08:08) Odpowiedz 642

    Jakby cena piwa wzrosła to plusem było by to, że wreszcie zmobilizował bym się do warzenia.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • Papcio(2016-01-12 09:26) Odpowiedz 602

    Wyższa akcyza na piwo popchnie młodzież w kierunku wódki...

    Pokaż odpowiedzi (3)
  • MPM(2016-01-12 08:28) Odpowiedz 600

    "– Na sprzedaż piwa zezwolenie nie jest potrzebne (...) – tłumaczy Krzysztof Brzózka." Ręce opadają, jeżeli takie durnoty wypowiada dyrektor PARPA - odsyłam do art. 18 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 26 października 1982r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (Dz. U. z 2015r., poz. 1286 z późn. zm.): Art. 18. 1. Sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia w miejscu lub poza miejscem sprzedaży może być prowadzona tylko na podstawie zezwolenia wydanego przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta), właściwego ze względu na lokalizację punktu sprzedaży, zwanego dalej "organem zezwalającym". ... 3. Zezwolenia, o których mowa w ust. 1, wydaje się oddzielnie na następujące rodzaje napojów alkoholowych: 1) do 4,5% zawartości alkoholu oraz na piwo; 2) powyżej 4,5% do 18% zawartości alkoholu (z wyjątkiem piwa); 3) powyżej 18% zawartości alkoholu.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • analityk(2016-01-12 08:34) Odpowiedz 554

    Widać, że ktoś zwariował w Rządzie ? Piwo proponuje lepszą kulturę picia. Ale kraje sąsiednie się ucieszą. Moim zdaniem Rządowi brakuje pieniędzy i dlatego proponuje takie idiotyczne rozwiązanie. Widać PIS-owskie bezmózgowie.

    Pokaż odpowiedzi (3)
  • SER(2016-01-12 09:03) Odpowiedz 542

    CZY JEST TU KTOŚ NORMALNY ! PIWO I WINO BEDĄ KUPOWAĆ W NIEMCZECH CZECHACH CZY NA LITWIE ITP. !!! I TAK JEST ZA GRANICĄ TANIEJ

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Umęczona Polska(2016-01-12 08:22) Odpowiedz 5310

    Miała być dobra zmiana a tymczasem jest wzrost ilości podatków i ich wysokości. Dramatyczny wzrost.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • pijak(2016-01-12 08:28) Odpowiedz 2917

    Alkoholowi złodzieje już myślą o okradaniu społeczeństwa.Co z tego że piwo podrożeje, Młodzież w tych gangsterskich klubach i tak będzie się upijać jeśli nie piwem to wódką.W socjaliżmie takich spraw nie było,bo młodzieży nie wolno było wałęsać się pi burdelach pubach,klubach.Dzisiaj dzieci mają dzieci,dzieci się upijają,narkotyzują,zabijają się nawzajem,zabijają rodziców.Tak wygląda polska wolność i pseudodemokracja.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • piwolubiem(2016-01-12 09:17) Odpowiedz 270

    "...że podwyżka zrówna cenę piwa z ceną małpki, czyli wódki w małych butelkach. To z kolei mogłoby spowodować, że klienci przerzuciliby się na ten typ alkoholu." Czyli wylazło oto, jakie lobby macza w tym swe "czyste" paluchy.

  • vin(2016-01-12 09:16) Odpowiedz 240

    czyli zaczynamy pedzić bimber jak w stanie wojennym ?? Cała zachodnia i wschodnia ściana ma dostęp do tanszych alkoholi !!! i po co bicie piany??? To już było i nie zdało egzaminu a przyniosło gorsze skutki- dla nas co jest zabronione lub droższe smakuje lepiek a szugiel znowu odżyje!!

  • Al Capone(2016-01-12 08:47) Odpowiedz 211

    Nadchodzi prohibicja!!!

  • czarny(2016-01-12 09:51) Odpowiedz 205

    Kaczorowi brakuje na waciki i karmę dla kota?

  • matka niepijącego(2016-01-12 11:02) Odpowiedz 191

    Tylko obecny rząd może wymyślić coś tak durnego, zamiast "robić się" wieloma butelkami drogiego piwa, młodzież przerzuci się na wódkę, będzie szybciej i taniej. Nie mają czym łatać budżetu to wymyślają niestworzone rzeczy dorabiając ideologię. Wpływy się nie zwiększą a młodzież się rozpije.

  • Mario (2016-01-12 09:09) Odpowiedz 168

    To nie jest przecież żadna propozycja PiS, tylko Pana Brzoski, mianowanego przez PO. Durna propozycja.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Darek(2016-01-12 11:09) Odpowiedz 150

    Mam dostęp do spirytusu 5 l za 15zł robię sobie nalewki i mam w dupie państwo ,a bimber pierwsza klasa nie ma kaca i głowa nie boli 0,5 l 10

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • zgoda(2016-01-12 09:52) Odpowiedz 140

    Festiwal ignorancji pana dyrektora Brzózki - nie ma pojęcia o tym, że do sprzedaży alkoholu trzeba mieć koncesję, jak również że na potrzeby podatku akcyzowego jest konkretna definicja piwa. Chyba czas żeby nowy minister zdrowia zainteresował się jaki to model siedzi na tym stołku.

  • MPM(2016-01-12 08:30) Odpowiedz 140

    "– Na sprzedaż piwa zezwolenie nie jest potrzebne (...) – tłumaczy Krzysztof Brzózka." Ręce opadają, jeżeli takie durnoty wypowiada dyrektor PARPA - odsyłam do art. 18 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 26 października 1982r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (Dz. U. z 2015r., poz. 1286 z późn. zm.): Art. 18. 1. Sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia w miejscu lub poza miejscem sprzedaży może być prowadzona tylko na podstawie zezwolenia wydanego przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta), właściwego ze względu na lokalizację punktu sprzedaży, zwanego dalej "organem zezwalającym". ... 3. Zezwolenia, o których mowa w ust. 1, wydaje się oddzielnie na następujące rodzaje napojów alkoholowych: 1) do 4,5% zawartości alkoholu oraz na piwo; 2) powyżej 4,5% do 18% zawartości alkoholu (z wyjątkiem piwa); 3) powyżej 18% zawartości alkoholu.

  • Marek (2016-01-12 10:55) Odpowiedz 130

    Krzysztof Brzózka idiota

  • 500+(2016-01-12 13:00) Odpowiedz 111

    To kolejny z chaotycznych ruchów, wykonywanych przez rząd w celu wydarcia kasy na realizację obietnic wyborczych, szczególnie tych 500 zł dla niektórych dzieci. A oprócz piwa i wina są jeszcze cydry i tu są dżajca do kwadratu bo to cienkie winko owocowe z polskich jabłuszek, o mocy piwa, ale obanderolowane jak czysty spiryt.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • pijak(2016-01-12 08:28) Odpowiedz 1111

    Alkoholowi złodzieje już myślą o okradaniu społeczeństwa.Co z tego że piwo podrożeje, Młodzież w tych gangsterskich klubach i tak będzie się upijać jeśli nie piwem to wódką.W socjaliżmie takich spraw nie było,bo młodzieży nie wolno było wałęsać się pi burdelach pubach,klubach.Dzisiaj dzieci mają dzieci,dzieci się upijają,narkotyzują,zabijają się nawzajem,zabijają rodziców.Tak wygląda polska wolność i pseudodemokracja.

  • a.k.(2016-01-12 08:08) Odpowiedz 651

    alkochol powinien podrorzec o 100%.

    Pokaż odpowiedzi (2)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama