statystyki

Dostałeś dwa postanowienia od fiskusa o ukaraniu karą porządkową? Nie zapłacisz w ogóle

autor: Patrycja Dudek10.11.2015, 08:14; Aktualizacja: 10.11.2015, 09:00
Sprawa dotyczyła podatnika, którego prezydent miasta ukarał za nieobecność podczas oględzin nieruchomości.

Sprawa dotyczyła podatnika, którego prezydent miasta ukarał za nieobecność podczas oględzin nieruchomości.źródło: ShutterStock

Podatnik, któremu doręczono dwa postanowienia o ukaraniu go karą porządkową, nie zapłaci jej w ogóle – orzekł WSA w Rzeszowie.

Reklama


Sądu nie przekonały zapewnienia organu podatkowego, że kara została nałożona na podatnika tylko raz, bo drugie pismo było wadliwe. – Nie można wymagać od podatnika, aby był w stanie to ocenić – uznał WSA, stwierdzając nieważność postanowień nakładających karę porządkową.

Sprawa dotyczyła podatnika, którego prezydent miasta ukarał za nieobecność podczas oględzin nieruchomości. Podatnik wiedział o nich z trzytygodniowym wyprzedzeniem. Kara porządkowa wyniosła 500 zł i została nałożona na podstawie art. 262 par. 1 pkt 2 ordynacji. Podatnik miał siedem dni na zapłatę kary.

Mężczyzna postanowił jednak złożyć zażalenie do samorządowego kolegium odwoławczego. Tłumaczył się chorobą i na dowód przedstawił zaświadczenie lekarskie. SKO utrzymało jednak w mocy zaskarżone postanowienie prezydenta miasta nakładające na podatnika karę porządkową. Problem polegał na tym, że pismo w tej sprawie wysłano do podatnika dwa razy: pierwszy raz 21 lipca, drugi trzy dni później.


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama