Takie stanowisko wynika z wydawanych w bieżącym roku interpretacji indywidualnych. Co ciekawe, nie jest istotne wykorzystywanie auta w firmie, co przejawia się choćby w dokonywaniu odpisów amortyzacyjnych. Ważny jest zamiar podatnika i to już przy zakupie, bo art. 120 ust. 4 ustawy o VAT mówi o nabyciu „w celu odprzedaży”. Fiskus zaczął nagle przywiązywać do tego wagę, wcześniej nie miało to dla niego istotnego znaczenia.

Zamiast zwolnienia

VAT-marża miał być remedium na zlikwidowane od 2014 r. zwolnienie z podatku na podstawie art. 43 ust. 1 pkt 2 ustawy o VAT. Do końca 2013 r. przepis ten zwalniał sprzedaż towarów używanych (w tym samochodów), jeśli były one wykorzystywane w firmie przez co najmniej 6 miesięcy, a sprzedającemu nie przysługiwało przy ich zakupie prawo do odliczenia podatku naliczonego.

Obecnie zbycie auta używanego w firmie jest zasadniczo opodatkowane stawką 23 proc. Z wypowiedzi rzeczniczki ministra finansów Wiesławy Dróżdż dla Polskiej Agencji Prasowej wynikało jednak, że przedsiębiorcy, którzy będą sprzedawać samochód używany w firmie, mogą zapłacić VAT tylko od marży, czyli różnicy między ceną zbycia a ceną zakupu. Przywoływany został m.in. art. 311 ust. 1 pkt 5 dyrektywy VAT, który wprost mówi, że marża dotyczy także towarów wykorzystywanych w firmie.

Fiskus potwierdzał to potem w wielu interpretacjach indywidualnych, np. dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy z 11 sierpnia 2014 r. (nr ITPP2/443-655/14/AK) i z 10 października 2014 r. (nr ITPP2/443-976/14/AP) oraz dyrektora IS w Poznaniu z 3 czerwca 2014 r. (nr ILPP2/443-243/14-4/MR) i z 15 maja 2014 r. (nr ILPP2/ 443-212/14-2/AK).

Z interpretacji tych wynikało, że VAT od marży mogą płacić wszyscy przedsiębiorcy, którzy sprzedają firmowy pojazd, jeśli przy jego zakupie nie przysługiwało im prawo do odliczenia podatku naliczonego. Warunkiem było jedynie to, by auto było nabyte od osób fizycznych, podatników zwolnionych z VAT lub sprzedających pojazd jako towar używany.

Dyrektorzy izb skarbowych nie dopytywali wtedy przedsiębiorców, czy celem nabycia auta była jego dalsza odprzedaż.

Liczy się zamiar

Najwyraźniej jednak fiskus uznał, że na tym traci, bo gdy cena zbycia jest niższa niż zakupu (a tak jest często przy towarach używanych), to w ogóle nie ma wpływów z VAT.

Zmienił więc podejście i nagle zaczął przywiązywać wagę do pierwotnych zamiarów podatnika. Przykładem jest interpretacja dyrektora Izby Skarbowej w Łodzi z 8 września 2015 r. (nr IPTPP3/4512-210/15-4/MWj). Chodziło o rolnika, który zamierzał sprzedać ciągnik kupiony w 1988 r., gdy nie obowiązywała jeszcze ustawa o VAT, a tym samym nie było mowy o odliczaniu podatku naliczonego przy nabyciu. W 2011 r. rolnik założył działalność gospodarczą, a teraz postanowił ciągnik sprzedać. Był przekonany, że będzie mógł zapłacić VAT tylko od marży. Dyrektor izby dopytał go jednak, czy w 1988 r. rolnik, kupując ciągnik, zakładał jego dalszą odprzedaż. Podatnik odparł, że nie, a wtedy dyrektor odmówił mu prawa do preferencyjnego rozliczenia VAT.

Podobne stanowisko dyrektor łódzkiej izby zajął w interpretacji z 3 sierpnia 2015 r. (nr IPTPP3/4512-160/15-4/MK). Odmówił w niej prawa do procedury VAT-marża podatniczce, która zamierzała sprzedać samochód kupiony wcześniej w komisie bez prawa do odliczenia podatku naliczonego. Po zakupie wykorzystywała go w firmie, zamortyzowała i – jak sama podkreśliła we wniosku o interpretację – początkowo nie zakładała dalszej odprzedaży. Potem jednak zmieniła plany. Dyrektor łódzkiej izby uznał jednak, że skoro w momencie nabycia auta podatniczka nie przewidywała jego odprzedaży, to teraz nie będzie mogła zapłacić VAT jedynie od marży.

Kto i kiedy płaci VAT od marży

Kto i kiedy płaci VAT od marży

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Podobny wniosek płynie z interpretacji dyrektora IS w Katowicach z 29 czerwca 2015 r., nr IBPP2/4512-286/15/AZ. Tym razem chodziło o ajenta stacji benzynowej, który również planował sprzedaż samochodu wykorzystywanego w firmie. Dyrektor izby dopytał go jednak, czy już przy zakupie planował odprzedaż auta. Gdy uzyskał odpowiedź przeczącą, odmówił ajentowi prawa do procedury VAT-marża.

Lepiej przyznać

Co innego, gdy podatnik potwierdzi, że już przy zakupie auta planował jego odprzedaż. Wówczas, jeśli spełnione są inne warunki, organy pozwalają mu na zapłatę VAT jedynie od marży. Nie zmienia tego to, że samochód był środkiem trwałym w firmie – zauważa Janina Fornalik, starszy menedżer w MDDP.

Wskazuje na przykładowe interpretacje dyrektora IS w Katowicach: z 17 września 2015 r. (nr IBPP2/4512-679/15/AZ), z 4 sierpnia 2015 r. (nr IBPP2/4512-504/15/EK) i z 9 czerwca 2015 r. (nr IBPP2/ 4512-419/15/AB), a także dyrektora IS w Łodzi z 13 lipca 2015 r. (nr IPTPP3/4512-147/ 15-4/MJ).

Zdaniem ekspertki różnicowanie skutków podatkowych w zależności od tego, czy podatnik potwierdzi, że już w chwili zakupu planował odprzedaż towaru, jest błędne. W praktyce w obu sytuacjach, niezależnie od tego, co powie podatnik, samochód jest towarem używanym, wykorzystywanym w firmie. Ścisłe trzymanie się warunku „celu odprzedaży” zapisanego w art. 120 ust. 4 ustawy o VAT jest więc nieuzasadnione – uważa Janina Fornalik. Liczy na to, że podobnie odniosą się do tego sądy administracyjne.

Tego samego zdania jest Łukasz Blak, doradca podatkowy w Certus LTA. Zwraca uwagę na to, że choć przepis faktycznie mówi o „celu odprzedaży”, to nie nakazuje, by była to odprzedaż natychmiastowa.

– Każdy, kto kupuje samochód, a po paru latach używania go sprzedaje, nabywa go również w celu odprzedaży – podkreśla Łukasz Blak.

Z drugiej jednak strony – przyznaje – jeśli sami podatnicy przyznają, że przy zakupie nie rozważali przyszłej odprzedaży, trudno winić organy za wydawanie niekorzystnych interpretacji.