Wyrzucono zaś konkurencyjną propozycję z projektu prezydenta (druk nr 3018). Zmiany musi teraz zatwierdzić Sejm. To formalność, bo za taką wersją zasady in dubio opowiedziało się Ministerstwo Finansów.

Nowe brzmienie wzbudziło jednak wątpliwości posłów. Pytali, czy lepsze jest umiejscowienie zasady w art. 2a, jak chciał prezydent, czy w 120a, zgodnie z najnowszą propozycją. – Wpisanie zasady do art. 120a, czyli zasad ogólnych, daje większą pewność, że będzie ona faktycznie stosowana – wyjaśnił Janusz Cichoń, wiceminister finansów.

Posłowie zastanawiali się też, czy zasada będzie faktycznie skierowana do podatników. W nowej propozycji jest mowa o rozstrzyganiu wątpliwości na korzyść strony postępowania, a nie podatnika. Jak wytłumaczył Włodzimierz Gurba, zastępca dyrektora departamentu polityki podatkowej w MF, zgodnie z art. 133 ordynacji (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 613) stroną w postępowaniu jest podatnik, płatnik, inkasent lub ich następca prawny, a także osoba trzecia. – Zawężenie zasady in dubio wyłącznie do podatników mogłoby wzbudzić podejrzenia o jej konstytucyjność – ocenił Włodzimierz Gurba.

Również zdaniem Dariusza M. Malinowskiego, wiceprzewodniczącego Krajowej Rady Doradców Podatkowych, odniesienie zasady do strony postępowania jest optymalnym rozwiązaniem.

Poprawka przewiduje też, że nowa zasada rozstrzygania wątpliwości co do przepisów podatkowych będzie miała zastosowanie do interpretacji ogólnych i indywidualnych.

– Dzięki temu unikniemy rozbieżnego orzecznictwa w sprawach wymiarowych i interpretacyjnych – komentuje Andrzej Nikończyk, przewodniczący rady podatkowej Konfederacji Lewiatan. Zwraca uwagę, że po zmianach o tym, co jest korzystniejsze, decydować będzie strona postępowania.

– Organ powinien ją informować o takim wyborze. Co innego może być korzystne dla podatnika, a co innego dla płatnika – wyjaśnia Nikończyk.

Nowe przepisy miałyby zacząć obowiązywać 1 stycznia 2016 r.

Etap legislacyjny

Projekt po I czytaniu w Sejmie