statystyki

Fiskus widzi zarobek tam, gdzie podatnik go nie dostrzega: Sprawdź, od czego musisz zapłacić PIT

autor: Patrycja Dudek05.06.2015, 19:00
PIT

Często nawet nie podejrzewamy, że w związku z sytuacją, która miała miejsce, osiągnęliśmy przychód, od którego należy zapłacić podatek dochodowy (PIT).źródło: ShutterStock

Często nawet nie podejrzewamy, że w związku z sytuacją, która miała miejsce, osiągnęliśmy przychód, od którego należy zapłacić podatek dochodowy (PIT). Nie oznacza to jednak, że tak samo myślą organy podatkowe, bo te rozumieją „realną korzyść majątkową” znacznie szerzej niż zwykli zjadacze chleba

Reklama


Czy od umorzonej kary bibliotecznej jest PIT  


Pozostało jeszcze 94% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • dziadek(2015-06-05 20:45) Zgłoś naruszenie 10

    ŚP prof Leszek Kołakowski wyłożył taką oto definicję: państwo, które usiłuje skodyfikować każdą czynność życiową jest państwem totalitarnym,
    nie na temat? a może jednak?

    Odpowiedz
  • jak(2015-06-07 06:02) Zgłoś naruszenie 00

    No to jak dostanie Naczelnik Skarbówki zawału na ulicy i jakiś człowiek jemu pomoże to już jest przychód od ratowania życia. I musi bulić. Albo jak w nocy napadną na Naczelnika zbóje i jak jakiś człowiek pomoże jego obronić to też jest przychód od pomocy i ratowania życia.
    Ale chory kraj.

    Odpowiedz
  • wjw(2015-06-06 15:19) Zgłoś naruszenie 00

    Głupi i chytry fiskus traci wielkie sumy zajmując się duperelami...

    Odpowiedz
  • janek(2015-06-05 19:54) Zgłoś naruszenie 00

    Do absurdów można dojść analizując przepisy o przychodach z innych źródeł, w tym od tzw. nieodpłatnych świadczeń: jeśli ktoś nas np. podwiezie do pracy samochodem i nie weźmie za to ani grosza itp.: powinniśmy takie „nieodpłatne świadczenie” wycenić i doliczyć do zeznania podatkowego w pozycji: inne źródła. Zgodnie z prawem, wszystko, co nie jest darowizną, a co dostajemy za friko, np. jakieś przysługi od znajomych, mamy obowiązek opodatkować. Nie ma co prawda obowiązku prowadzenia ewidencji, ale może należałoby taką zaprowadzić, żeby się nie pogubić, bo my chyba co dzień otrzymujemy coś za darmo. (Na upartego, to jeśli pytamy kogoś o drogę w obcym mieście i on nam udziela informacji, to już dostaliśmy coś za darmo! Głośno było swego czasu o próbie żądania zapłaty podatku od bezpłatnego wyprowadzania psa przez sąsiada!) W ewentualnym postępowaniu podatkowym urząd skarbowy może jako dowód w sprawie przyjąć zgodnie z Ordynacją wszystko, także nieobowiązkową ewidencję. A jeśli nas złapie fiskus, że ktoś nam wyświadczył przysługę od której nie zapłaciliśmy podatku, grożą nam karne odsetki za zwłokę w regulowaniu zobowiązań podatkowych oraz grzywna za wykroczenie (jeśli uszczuplenie podatku będzie wyższe niż 5-krotność minimalnego wynagrodzenia to także przestępstwo!) skarbowe. A dowcip polega tu na tym, że... to wcale nie jest dowcip i wynika to niestety z przepisów prawa! A w szczególności z tego, że wszystko co otrzymujemy, a co nie jest darowizną, jest co do zasady opodatkowane PIT-em, jeśli nie jest enumeratywnie wymienione jako przychód zwolniony (np. w przydługiej litanii zawartej w art. 21 ust. 1 ustawy o PIT). Gdyby przyjąć odwrotną zasadę, że opodatkowaniu podlega tylko taki przychód, który enumeratywnie został wymieniony, jako podlegający opodatkowaniu, takich paradoksów by nie było. Wszystko to świadczy o tym, w jakim to chorym systemie przyszło nam żyć i nie zmieni tego np. szybsze wydawanie interpretacji, albo rozstrzyganie wątpliwości w tę, czy inna stronę, bo źródło zła jest w fatalnym stanie podatkowego prawa materialnego. Nie ma jednak woli politycznej, żeby to zmienić. Czy będzie po zmianie władzy? Poważnie wątpię i to niezależnie od tego, która opcja wygra te ważniejsze wybory, bo dla nowej, albo nowej-starej władzy ważniejsze będą, jak zwykle, zupełnie inne sprawy!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama