statystyki

Sprzedaż auta po zaniżonej cenie: Doświadczenie życiowe ważniejsze niż faktura

autor: Patrycja Dudek25.05.2015, 07:46; Aktualizacja: 25.05.2015, 08:41
Samochód, kierowca

Sąd wyjaśnił, że dowody w postaci faktury VAT, oświadczenia sprzedawcy i opinii biegłego przegrywają z zeznaniami świadków oraz późniejszą odsprzedażą samochodu przez nabywcę po cenie rynkowej.źródło: ShutterStock

Podatnik może sprzedać samochód po zaniżonej cenie, ale VAT powinien zapłacić od wartości rynkowej – wynika z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego.

reklama


reklama


Sąd wyjaśnił, że dowody w postaci faktury VAT, oświadczenia sprzedawcy i opinii biegłego przegrywają z zeznaniami świadków oraz późniejszą odsprzedażą samochodu przez nabywcę po cenie rynkowej.

Sprawa dotyczyła podatnika, który sprzedał samochód osobowy i wystawił nabywcy fakturę na 25 tys. zł. Przed sprzedażą otrzymał opinię biegłego, który wycenił samochód na tę kwotę. W trakcie kontroli podatkowej naczelnik Urzędu Skarbowego w Zgorzelcu doszedł do wniosku, że sprzedawca zaniżył wartość samochodu, ponieważ cena rynkowa tego modelu auta jest co najmniej dwukrotnie wyższa. Jego podejrzenia potwierdził nabywca samochodu, który zeznał nie tylko, że kupił auto za wyższą cenę, lecz także, że po miesiącu, nie dokonując żadnych remontów, odsprzedał go firmie leasingowej za 45 tys. zł.

Naczelnik zażądał więc od sprzedawcy dopłacenia podatku – 14,5 tys. zł, a Izba Skarbowa we Wrocławiu utrzymała w mocy jego decyzję.

Sprzedawca nie zamierzał płacić. Tłumaczył, że nabywca kłamie – przecież podpisał fakturę. Dziwił się, że przedstawione dokumenty (faktura i opinia biegłego) oraz jego własne oświadczenie są dla organów podatkowych mniej ważne niż przypuszczenia organów poparte zeznaniami nabywcy. Dlatego zaskarżył sprawę do WSA we Wrocławiu.

WSA uznał jednak, że w świetle zebranych dowodów domiar podatku był prawidłowy. – Zeznania nabywcy auta i potwierdzająca je kwota odsprzedaży samochodu skutecznie podważyły moc dowodową faktury – stwierdził WSA. Uznał, że nie ma powodu, żeby nabywca samochodu składał w tej sprawie fałszywe zeznania, tym bardziej że podobne złożył także świadek, który był obecny podczas transakcji zakupu.

Tak samo orzekł Naczelny Sąd Administracyjny. Sędzia Danuta Oleś wyjaśniła, że organy podatkowe oceniają cały materiał dowodowy.

– W tej sytuacji także opinia biegłego nie mogła być brana pod uwagę, bo stała w ewidentnej sprzeczności z pozostałymi dowodami zgromadzonymi w sprawie – wyjaśniła sędzia Oleś.

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 21 maja 2015 r., sygn. akt I FSK 438/14. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • podatnik(2015-07-13 20:59) Odpowiedz 01

    Wszyscy hurtownicy powinni teraz być w szoku! Każdy odbiorca ich towaru powinien przedstawić hurtownikowi oświadczenie za ile sprzeda kupiony od niego towar, a hurtownik zapłacić VAT od ceny sprzedaży detalisty - no przecież wiadomo, doświadczenie życiowe przecież podpowiada nam - mógł sprzedać po tej cenie sam!
    A ile VAT zapłaci wtedy detalista ???

  • zszokowana(2015-05-26 00:12) Odpowiedz 01

    Co tu nas sie już nie dzieje? Przecież kupiec podpisał umowę sprzedaży, gdzie wymieniona była kwota. A skoro ją podpisał to znaczy, że kwota jest prawdziwa. Późniejsze zeznania mogły przecież nie byc prawdziwe. Ważne, co było na papierze i na co kupiec wyraził zgodę.
    Ja też kupiłam samochód za 500zł, a musiałam odprowadzić podatek od wartości 1000zł. Co to za prawo, które nakazuje zapłatę za coś, co nie ma miejsca? Przecież w ten sposób oszukuje sie prawo.Jesli samochód kupiłam za 500zł i mam to na umowie, to podatek winien być od kwoty prawdziwej (tj.500zł, a nie od kwoty nieprawdziwej (tj.wyższej).
    Dla mnie jest to wymuszanie ponoszenia opłat bez pokrycia. SZOK!!!
    Mam nadzieję, że p. Duda zrobi coś z tym problemem.

  • StAAbrA(2015-05-25 20:23) Odpowiedz 01

    Zlikwidujmy kasy fiskalne.
    Wprowadźmy doświadczenie życiowe - panienki ze skarbówki - do rejestracji obrotu .
    Koniaczek ?

  • zszokowana(2015-05-26 00:07) Odpowiedz 02

    Co tu nas sie już nie dzieje? Przecież kupiec podpisał umowę sprzedaży, gdzie wymieniona była kwota. A skoro ją podpisał to znaczy, że kwota jest prawdziwa. Późniejsze zeznania mogły przecież nie byc prawdziwe. Ważne, co było na papierze i na co kupiec wyraził zgodę.
    Ja też kupiłam samochód za 500zł, a musiałam odprowadzić podatek od wartości 1000zł. Co to za prawo, które nakazuje zapłatę za coś, co nie ma miejsca? Przecież w ten sposób oszukuje sie prawo.Jesli samochód kupiłam za 500zł i mam to na umowie, to podatek winien być od kwoty prawdziwej (tj.500zł, a nie od kwoty nieprawdziwej (tj.wyższej).
    Dla mnie jest to wymuszanie ponoszenia opłat bez pokrycia. SZOK!!!
    Mam nadzieję, że p. Duda zrobi coś z tym problemem.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

reklama