Sprawa dotyczyła kobiety, która w prezencie ślubnym otrzymała mieszkanie. Jego własność nie została jej jednak przekazana przez rodziców, tylko przez dewelopera, na którego konto opiekunowie przelali pieniądze w trzech transzach, w związku z czym transakcja zakupu trwała półtora roku. Spór z organami podatkowymi dotyczył momentu i formy przekazania darowizny. Zgodnie z art. 4a ust. 1 ustawy o podatku od spadków i darowizn obdarowany przez najbliższą rodzinę nie musi płacić podatku, pod warunkiem zgłoszenia jej w terminie 6 miesięcy do urzędu skarbowego.

Kobieta uważała, że rodzice darowali jej mieszkanie, a jego nabycie zostało zgłoszone do urzędu skarbowego przez notariusza.

Naczelnik urzędu skarbowego i dyrektor rzeszowskiej izby skarbowej uznali, że podatniczka otrzymała od rodziców pieniądze, a nie nieruchomość, ta bowiem została jej przekazana bezpośrednio przez dewelopera. O nabyciu mieszkania w drodze darowizny można by mówić jedynie wówczas, gdyby rodzice byli jego właścicielami i tę własność przenieśli na córkę.

Według podatniczki fiskus zastawił na nią pułapkę prawną. Liczy się przecież cel czynności, a celem rodziców było darowanie jej mieszkania – tłumaczyła. Dodała, że rodzice specjalnie nie kupili mieszkania na siebie, tylko od razu na nią, żeby uniknąć niepotrzebnych formalności.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie zgodził się z fiskusem. Zaznaczył, że darowizna może mieć różne formy, w tym rzeczową, jednak w tym przypadku nie doszło do przekazania mieszkania, tylko pieniędzy na jego zakup i to one powinny zostać zgłoszone we właściwym terminie. NSA orzekł tak samo. Sędzia Krzysztof Winiarski zwrócił uwagę na zapis aktu notarialnego, z którego wynika, że lokal został nabyty do majątku osobistego podatniczki za pieniądze uzyskane od rodziców.

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 11 marca 2015 r., sygn. akt II FSK 311/13.