Ministerstwo Finansów w projekcie nowelizacji ustawy o VAT zakłada, że od 1 kwietnia 2015 r. laptopy, smartfony i konsole do gier zostaną obłożone odwrotnym obciążeniem, co spowoduje ukrócenie oszustw w VAT. Jednak w ocenie skutków regulacji czytamy, że oszacowanie finansowych konsekwencji ograniczenia nadużyć jest bardzo trudne. Resort co prawda wskazał, że toczy się 400 kontroli dotyczących oszustw, a wstępna kwota ustaleń to 2,3 mld zł, ale nie podał żadnych szacunków pokazujących skutki finansowe. Eksperci twierdzą, że jest to możliwe.

Jak wskazuje Wojciech Kotala, doradca podatkowy z kancelarii DLA Piper, w przypadku jedynie telefonów komórkowych specjaliści kancelarii wyliczyli, że oszustwa w VAT wyniosły od 2,8 do 4 mld zł.

Koszty zmian podatkowych dla budżetu państwa

Koszty zmian podatkowych dla budżetu państwa

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

– Przy bardzo ostrożnych szacunkach i konserwatywnym podejściu, zakładającym, że nie da się zlikwidować wszystkich oszustw, można przyjąć, że po wprowadzeniu odwrotnego obciążenia na smartfony do budżetu państwa wpłynie dodatkowo co najmniej 1 mld zł z VAT – tłumaczy Wojciech Kotala.

Z kolei w założeniach do projektu ustawy deregulacyjnej w akcyzie, pozytywnie zresztą ocenionej przez ekspertów pod względem merytorycznym, resort wskazał jedynie wybrane koszty, np. dotyczące dostosowania systemu teleinformatycznego EMCS. Mają one wynieść między 100 a 200 tys. zł. W przypadku wielu innych zmian przyznał, że nie ma danych pozwalających choćby oszacować koszty lub korzyści dla budżetu państwa czy firm.

Zdarza się również, że skutki zmian podatkowych według szacunków autora projektu są znikome. Przykładowo w nowelizacji akcyzy, wynikającej z uchwalonej w listopadzie ustawy o ułatwieniach w wykonywaniu działalności gospodarczej, Ministerstwo Gospodarki zakłada, że na zmianach obciążeń administracyjnych przedsiębiorstwa oszczędzą 130 tys. zł rocznie. Biorąc pod uwagę, że zarejestrowanych podatników akcyzy, których obejmą zmiany, jest 2253, to okazuje się, że każdy podatnik rocznie zaoszczędzi 57 zł.

Mirosław Siwiński, radca prawny i doradca podatkowy w Kancelarii Prof. W. Modzelewskiego, zauważa, że racjonalnie rzecz ujmując, żadne ministerstwo ani żaden urząd nie powinny tracić czasu, sił i środków na zmiany, których skutki są znikome.

Z kolei Szymon Parulski, doradca podatkowy z kancelarii Parulski i Wspólnicy, przekonuje, że oszacowanie skutków tych zmian jest trudne ze względu na specyfikę akcyzy (podatnicy często nie mogą ujawniać swoich danych finansowych).

Wojciech Kotala z kancelarii DLA Piper dodaje przy tym, że prowadzone spory podatników z organami, dotyczące np. zestawień oświadczeń o przeznaczeniu oleju do celów opałowych, były kosztowne dla firm, bo musiały zapłacić koszty sądowe i doradztwa. W jego ocenie zmiany przyniosą więc przedsiębiorstwom o wiele wyższe oszczędności niż kilkadziesiąt złotych rocznie.

Oszacowanie konsekwencji finansowych wszelkich projektów jest obowiązkiem projektodawcy. Co jednak, gdy resort twierdzi, że nie jest w stanie tego wyliczyć?

Zdaniem Mirosława Siwińskiego w takiej sytuacji ministerstwo powinno mimo wszystko przyjąć pewne założenia pozwalające na dokonanie obliczeń.

To, że można to zrobić, pokazują przykłady takich ustaw, jak podpisana w zeszłym tygodniu przez prezydenta nowelizacja ustawy o PIT dotycząca ulgi na dzieci. Resort wskazał w niej, że budżet państwa przeznaczy na zmiany w uldze ok. 1 mld zł rocznie.

– Oczywiście podatki nie pełnią wyłącznie funkcji fiskalnych, lecz także np. społeczne i polityczne, więc jeżeli projektodawca ma inne cele niż fiskalne, to wówczas prace nad takimi zmianami są uzasadnione – kończy Mirosław Siwiński.

Nowe zasady naliczania podatku dochodowego za prywatne używanie służbowego auta GazetaPrawna.pl