KE bardzo krytycznie o podatku od internetu na Węgrzech. Zamach na wolności obywatelskie?

28.10.2014, 14:22; Aktualizacja: 28.10.2014, 14:22

Kolejna ostra krytyka pod adresem węgierskiego rządu ze strony Komisji Europejskiej. Tym razem chodzi o plany wprowadzenia podatku od internetu. W pierwotnej propozycji władz w Budapeszcie dostawcy internetu mieliby płacić 150 forintów, czyli około 50 eurocentów za każdy gigabajt danych ściągniętych przez internautów. Oznaczałoby to wzrost cen usług.

Reklama


Reklama


Źródło:IAR

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • nk(2014-10-28 15:52) Zgłoś naruszenie 00

    W wolność myśli i słowa godzi polityczna poprawność a nie podatek w tak śmiesznie niskiej wysokości.

    Odpowiedz
  • Mgr inż. Ireneusz Łukasz Dzitkowski(2014-10-29 16:32) Zgłoś naruszenie 00

    To dwie strony na jednym medalu. Internet powinien być wolny tak jak wolny rynek ponieważ to wolność generuje również zysk i dobra, które wynikają ze struktury korzystania z sieci. W zależności, w którą stronę wolność Internetu się obróci nadmierny podatek to tylko próba komplikacji i ograniczenie swobód. Wolność jest niezależnym i niezbędnym elementem istnienia oraz funkcjonowania Internetu, nad którym przecież nie ma władzy. Istotne jest zrozumienie równości internetowej, dlatego myślę, że porozumienie ( cyberstół, referendum i głosownie) gdzie światy wolności i zysku gwarancyjnie ustaliłyby odpowiednie prawo w tym zakresie. Bardziej ważna jest niezależność Internetu, bo zawsze to wolna przestrzeń informacyjna. Drobna kontrola zawsze wpływa na regulacje i bezpieczeństwo Internetu. To trudne ale dobre rozwiązanie, wolność Internetu to podstawa społeczeństwa inormacyjnego i informatyki. Wolny Internet to słuszna racja.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama