Fiskus zażądał od firm 4,6 mld zł - taki jest efekt kontroli skarbowych z I półrocza tego roku. To o 1,3 mld zł więcej niż przed rokiem i o ponad 3 mld zł niż w tym samym czasie 2012 r.

Liczba kontroli skarbowych dotyczących rozliczeń podatkowych spadła z 3,3 tys. w okresie styczeń – czerwiec 2013 r. do 3 tys. w tym roku. Ale z danych przekazanych nam przez Ministerstwo Finansów wynika, że ich rezultaty są dużo lepsze niż przed rokiem. Najprawdopodobniej to efekt tego, że fiskus skupił się na VAT i akcyzie (a tu zwykle uszczuplenia podatkowe są największe) oraz na branżach, w których skala nieprawidłowości jest najpoważniejsza. Chodzi przede wszystkim o obrót paliwami, złomem, stalą i elektroniką.

W przypadku VAT fiskus chce na podstawie kontroli z I półrocza uzyskać dodatkowo prawie 3,7 mld zł. To o 1,6 mld zł więcej, niż zażyczył sobie w analogicznym okresie zeszłego roku.

W przypadku tego podatku zwraca uwagę jeszcze jedno: aż dziesięciokrotnie zwiększyła się kwota wykazana przez przedsiębiorców jako do zwrotu, a której fiskus postanowił jednak nie wypłacać, uznając, że zwrot jest nienależny. Skąd taki skok, zwłaszcza że resort finansów zapowiadał, iż przedsiębiorcy będą co do zasady szybciej odzyskiwać nadpłacony VAT? Może to być wynik skuteczniejszej walki z oszustami wyłudzającymi podatek. Zdają się to potwierdzać przedstawiciele resortu, którzy mówią krótko: w ten sposób walczymy z nielegalnymi działaniami.

Eksperci zwracają uwagę, że jeszcze nie można odtrąbić sukcesu, bo po pierwsze nie wiadomo, w ilu sprawach urzędnicy naprawdę mają rację, upominając się o pieniądze lub blokując ich zwrot, a po drugie – nieprawidłowości w rozliczeniach VAT szacuje się w naszej gospodarce w sumie na dziesiątki miliardów złotych rocznie. I nawet jeśli kontrole skarbowe są rzeczywiście coraz trafniejsze i efektywniejsze, to i tak trzeba czasu, by przyniosły prewencyjny skutek.

Żniwa fiskusa w firmach

Dziesięciokrotnie wzrosła więc kwota zatrzymanego zwrotu VAT. Okazało się, że często oszuści wykorzystują go dla legalizowania swojej działalności (patrz: 3 pytania do wiceminister Agnieszki Królikowskiej). Oszustwa wiążą się głównie z rynkiem paliw, obrotem złomem, stalą i innymi metalami, a także obrotem elektroniką. I tu skupia swoje działania kontrola skarbowa.

Przestępcy są skuteczniej namierzani, bo – jak tłumaczy Ministerstwo Finansów – wdrożona została w tym roku platforma informacyjna POLFISC. To baza podmiotów podejrzewanych o oszustwa podatkowe. Dzięki niej łatwiej rozpoznać podmiot wyłudzający podatek i uzyskać o nim informacje. Pomaga też współpraca międzynarodowa, w tym wymiana informacji w ramach sieci EUROFISC o podatnikach wysokiego ryzyka.

Resort podkreśla, że ściślej współpracuje też z innymi służbami i instytucjami.

Paliwa pod lupą

Przykładowo 16 czerwca 2014 r., z inicjatywy kontroli skarbowej, przy udziale służby celnej oraz we współpracy z policją, Strażą Graniczną i Inspekcją Transportu Drogowego podjęto działania zmierzające do rozbicia grup przestępczych zajmujących się nielegalnym wprowadzaniem do Polski paliwa, m.in. z Białorusi (tranzytem przez Litwę).

Przez kilkanaście dni, 24 godziny na dobę, kontrola skarbowa weryfikowała wszystkie dokumenty związane z transportem paliw przewożonych przez jedno z przejść na granicy polsko-litewskiej. W efekcie wyselekcjonowano podmioty podejrzane o uczestnictwo w nielegalnym obrocie paliwem. 95 wytypowano do natychmiastowego szczegółowego skontrolowania.

– Wstępne szacunkowe wyniki tych kontroli można już określić na ok. 330 mln zł uszczuplonego VAT – informuje resort.

Na poczet zobowiązań, które w zamyśle organizatorów procederu nigdy nie miały zostać uiszczone, kontrola skarbowa zabezpieczyła 30 mln zł. Skierowano też wnioski o zabezpieczenia majątkowe na ponad 270 mln zł. Przy okazji stwierdzono, że 24 firmy sprowadzające paliwo w rzeczywistości nie istnieją.

Branża zadowolona

Leszek Wieciech, prezes Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego, przyznaje, że od początku roku widać większą aktywność służb podlegających ministrowi finansów. O to branża paliwowa zabiegała.

– Wprawdzie zauważalny jest znaczący wzrost ujawnionych uszczupleń w VAT, ale nie przekłada się to jeszcze na spadek wyłudzeń w tym podatku – twierdzi rozmówca. Dodaje, że będzie to widoczne dopiero za jakiś czas, pod warunkiem że służby nie zwolnią tempa w tropieniu przestępstw.

Leszek Wieciech podkreśla, że informacje o wzmożonych kontrolach i ich dobrych wynikach docierają do środowiska przestępczego. – Oszuści zaczynają działać ostrożniej. Zarówno oni, jak i odbiorcy lewego paliwa muszą sobie zdawać sprawę z tego, że wcześniej czy później służby do nich dotrą – podkreśla ekspert.

Eksperci ostrożni

Mariusz Korzeb, doradca podatkowy i ekspert Pracodawców RP, uważa, że resort nie powinien się koncentrować tylko na wybranych branżach.

– Oszuści podatkowi to wykorzystują, przenosząc się do innych sektorów – mówi ekspert. Jego zdaniem należy prześwietlać podmioty, które często zmieniają adres siedziby i dokonują płatności gotówkowych o dużej wartości.

Zaznacza też, że część działań MF może mieć negatywne konsekwencje dla rzetelnych podatników. Jako przykład podaje listy ostrzegawcze, w których resort chce wskazywać przedsiębiorcom branże narażone najczęściej na oszustwa.

Tym samym – zdaniem Mariusza Korzeba – resort przerzuci ciężar oceny i weryfikacji swojego kontrahenta wyłącznie na przedsiębiorcę.

Zdaniem Michała Borowskiego, doradcy podatkowego w Crido Taxand, eksperta BCC, to dobrze, że MF skoncentrowało się na obszarach, w których najczęściej dochodzi do nadużyć.

Eksperci zgodnie jednak twierdzą, że wzrost ujawnionych przez kontrolę skarbową uszczupleń w pierwszym półroczu 2014 r. w stosunku do zeszłorocznego (z 3,28 mld zł do 4,6 mld zł) o niczym jeszcze nie świadczy.

– Dopiero po korzystnym dla ministra rozstrzygnięciu sądowym możliwe będzie stwierdzenie, że kontrole skarbowe zakończyły się dla budżetu państwa sukcesem – zastrzega Przemysław Szabat, doradca podatkowy z SSW Spaczyński Szczepaniak i Wspólnicy.

Michał Borowski wskazuje, że organy podatkowe dość często kwestionują rozwiązania zastosowane przez podatników, budzące wątpliwości interpretacyjne. Dopiero sądy w wielu przypadkach stają po stronie przedsiębiorców.

Wzrost zatrzymań

Zainteresowanie kontrolerów podatkiem od towarów i usług widać też w znaczącym wzroście zatrzymań zwrotu VAT. W pierwszym półroczu 2014 r. była to kwota 175 mln zł, czyli dziesięciokrotnie więcej niż rok temu o tej porze.

– To bardzo niebezpieczna praktyka organów podatkowych – twierdzi Michał Borowski. Tłumaczy, że może to doprowadzić do upadku firm, bo często zwrot VAT jest zabezpieczeniem pożyczek bankowych lub innego finansowania.

– Przepisy pozwalają fiskusowi w nieskończoność wydłużać zwrot podatku i nie zamykać tego postępowania. Tak długo, jak nie ma decyzji czy postanowienia organu podatkowego, podatnik nie ma narzędzi do skutecznego przyspieszenia rozstrzygnięcia sprawy – podkreśla ekspert.

Ministerstwo Finansów w kwietniu 2014 r. wysłało do organów podatkowych zalecenia, by niekwestionowaną część podatku zwracać w podstawowym terminie, a przedłużać tylko w tej części, która budzi wątpliwości i wymaga sprawdzenia. Wiceminister Jacek Kapica nie ukrywał w wywiadzie udzielonym DGP 10 kwietnia 2014 r., że powodem są obciążenia z tytułu odsetek, które ponosi budżet.

– Mam wrażenie, że ten argument nie dotarł do wszystkich organów podatkowych – mówi Michał Borowski.

TRZY PYTANIA

Wyłudzenia VAT to największy problem

Z danych Ministerstwa Finansów wynika, że istotnie wzrosła wartość zatrzymanych wypłat zwrotu VAT. Z czego to wynika?

Z większej efektywności działań kontroli skarbowej w obszarach najbardziej narażonych na nadużycia. Nasze doświadczenia pokazują, że mechanizm działalności grup przestępczych opiera się przede wszystkim na wyłudzeniach VAT. Pieniądze z budżetu, w tym ze zwrotu podatków, są dla oszustów jedyną drogą zapewniającą możliwość funkcjonowania w obrocie gospodarczym. Zwrot VAT to podstawowe źródło finansowania, które służy do utrzymywania działalności gospodarczej, która w rzeczywistości jest jedynie przykrywką do nielegalnych działań. Jednocześnie musimy pamiętać, że podmioty wyłudzające podatki, działające w zorganizowanych grupach, to nie przedsiębiorcy, lecz podmioty, które pozorują prowadzenie działalności gospodarczej, a ich jedynym celem jest uzyskanie nienależnych środków finansowych.

Jakie straty generują oni dla budżetu?

Z analiz kontroli skarbowej wynika, że każdy miesiąc funkcjonowania podmiotu oszusta, oznacza straty Skarbu Państwa powyżej miliona złotych. Zablokowanie nienależnych zwrotów jest najbardziej skutecznym sposobem walki z wypływem pieniędzy z budżetu, i jednocześnie najskuteczniejszą metodą zatrzymania dalszego rozwoju nieuczciwego sposobu działania. Jeżeli przestępcom zostaną zatrzymane wypłaty środków, to bez tego źródła finansowania nie są oni w stanie prowadzić dalej swoich działań, nie mają racji bytu. Z tego względu kontrola skarbowa kładzie duży nacisk na działania w tym obszarze.

Przedstawiona kwota zatrzymań nie jest jednak pełna?

Nie, bo statystyki dotyczą tylko tych wypłat, które zatrzymane zostały w wyniku działań kontroli skarbowej. Nie obejmują zatrzymań dokonanych przez organy podatkowe