Sprawa dotyczyła wspólników, którzy założyli spółkę z o.o. z kapitałem zakładowym na poziomie 2,8 mln zł. Każdy z nich objął połowę udziałów, pokrywając ich wartość wkładem niepieniężnym w postaci nieruchomości, której byli współwłaścicielami. W zeznaniach podatkowych PIT-38 za 2008 r. wykazali przychody w wysokości 1,4 mln zł oraz koszty w wysokości 1,4 mln zł. Tym samym wysokość ich zobowiązania wyniosła 0 zł.

Dyrektor urzędu kontroli skarbowej uznał te rozliczenia za nieprawidłowe. Stwierdził, że koszty wpisane w deklaracjach powinny być niższe i wynieść po 430 tys. zł. W konsekwencji każdy z udziałowców powinien zapłacić po około 184,3 tys. zł podatku obliczonego przy zastosowaniu 19-proc. stawki właściwej dla dochodów z kapitałów pieniężnych [(1,4 mln zł – 430 tys. zł) x 19 proc.].

W uzasadnieniu obu decyzji organ stwierdził, że wniesiona przez wspólników do spółki nieruchomość jest środkiem trwałym, a zatem przy obliczaniu dochodu trzeba wziąć pod uwagę szczególne regulacje. Zgodnie z nimi kosztem jest wartość początkowa środka trwałego, pomniejszona o sumę odpisów amortyzacyjnych dokonanych przed wniesieniem tego składnika majątku do spółki. Na podstawie ustawy o PIT wartością początkową środków trwałych jest cena ich nabycia, a jeśli zostały otrzymane w spadku, darowiźnie lub w inny nieodpłatny sposób – wartość rynkowa z dnia nabycia.

W odwołaniu do Izby Skarbowej w Krakowie, a potem w skardze do sądu, wspólnicy podkreślali, że spornej nieruchomości nie traktowali jako środka trwałego, bo część budynku była wynajmowana i dlatego nie wpisali jej do ewidencji środków trwałych. W konsekwencji – ich zdaniem – nie mogą mieć zastosowania przepisy odnoszące się do wartości początkowej nieruchomości. Uważali, że przychód z tytułu objętych udziałów powinien być równy kosztom jego uzyskania w wysokości wartości nieruchomości z dnia jej wniesienia do spółki.

Krakowski WSA oddalił ich skargi, choć stwierdził, że w tej sprawie rzeczywiście nie można mówić o środku trwałym, a koszt należy określić według wydatków faktycznie poniesionych przez wspólników na nabycie nieruchomości.

NSA uznał, że sąd I instancji postąpił słusznie, oddalając skargi, mimo że błędnie uzasadnił swoje rozstrzygnięcie. Sędzia Tomasz Zborzyński uzasadnił, że możliwa jest amortyzacja części budynku, a organy prawidłowo określiły koszty z tym związane.

Dochód z objęcia udziałów w zamian za aport rozlicza się według stawki 19 proc.

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 13 maja 2014 r., sygn. akt II FSK 1242/12, II FSK 1243/12.