Podatnicy się na to nie godzą i idą do sądu. Ministerstwo Finansów podtrzymuje jednak negatywną dla podatników interpretację, co potwierdziło w odpowiedzi na pytanie DGP.

Problemu nie było do końca 2011 r., gdy zaliczka za grudzień była płacona wraz z listopadową, tj. do 20 grudnia. Od 2012 r. zasady się jednak zmieniły i teraz zaliczkę za grudzień trzeba płacić do 20 stycznia, czyli już w roku następnym.

Jeśli podatnik się spóźni, choćby o jeden dzień, fiskus nie traktuje już tego jako zaliczki. Uznaje, że grudniowa zaliczka nadal pozostaje niezapłacona i nalicza odsetki za zwłokę za okres od 21 stycznia do dnia złożenia przez podatnika zeznania rocznego, czyli nawet do 30 kwietnia. Wtedy mija bowiem termin na dopłatę różnicy między PIT wynikającym z zeznania a kwotą zaliczek zapłaconych w poprzednim roku (według fiskusa – jedenastu, a nie dwunastu).

Spóźnienie o jeden dzień może kosztować nawet kilka tysięcy złotych odsetek.

WSA broni podatników

Przekonała się o tym kobieta, której sprawę rozstrzygnął WSA w Olsztynie 10 kwietnia 2014 r. (sygn. akt I SA/Ol 207/14, wyrok nieprawomocny).

Zaliczkę za grudzień 2012 r. wpłaciła 23 stycznia 2013 r., czyli dwa dni po terminie (20 stycznia przypadał w niedzielę).

Przepisy o grudniowej zaliczce

Przepisy o grudniowej zaliczce

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

W marcu złożyła zeznanie roczne, a we wrześniu dostała wezwanie z urzędu skarbowego do zapłaty 1986 zł odsetek od zaległości podatkowej. Urząd uznał, że podatniczka w ogóle nie wpłaciła zaliczki za grudzień i w związku z tym naliczył odsetki za okres od 21 stycznia do 30 kwietnia.

Decyzję urzędu utrzymała w mocy izba skarbowa. Stwierdziła, że wraz z końcem roku ustał byt prawny zaliczek i w związku z tym wpłaty z 23 stycznia nie można traktować na poczet zaliczki grudniowej. Może być to już jedynie wpłata na poczet zobowiązania podatkowego, które będzie wynikać z zeznania rocznego.

Podatniczka złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie. Tłumaczyła, że skoro urząd dostał pieniądze 23 stycznia, to jakim prawem naliczył odsetki do 30 kwietnia.

WSA uchylił decyzje organów podatkowych. Nie zgodził się z nimi, że po 20 stycznia fiskus nie może już pobierać od podatnika zapłaty zaliczek. W przeciwnym razie, jeżeli uznać, że zaliczki na podatek dochodowy utraciły byt prawny, przestały istnieć, to nie można również naliczać od nich odsetek. „Nie istnieją niezapłacone zaliczki na podatek, tym samym nie istnieje zaległość podatkowa, a zatem nie ma od czego naliczać odsetek za zwłokę” – stwierdził WSA, wytykając urzędnikom brak logiki.

MF nie zmienia zdania

Ministerstwo Finansów podtrzymuje stanowisko negatywne dla podatników. W odpowiedzi na pytanie DGP resort napisał, że w odniesieniu do pieniędzy zapłaconych po 20 stycznia następnego roku, ale przed dniem złożenia zeznania rocznego, odsetki mogą być naliczane do dnia wpłaty tylko pod dwoma warunkami. Muszą mianowicie pokryć sumę zarówno odsetek za zwłokę od spóźnionej zapłaty zaliczki, jak i ewentualnej kwoty podatku wynikającego ze złożonego zeznania. „W pozostałych przypadkach odsetki od zaliczki powinny być naliczone do dnia złożenia zeznania podatkowego” – napisała rzecznik prasowy MF Wiesława Dróżdż.

Z pisma wynika, że im szybciej podatnik złoży więc zeznanie za miniony rok, tym mniejsze zapłaci odsetki.

MF przywołuje przy tym interpretację katowickiej Izby Skarbowej z 13 listopada 2013 r. (nr IBPBI/1/415-825/13/BK).

Nawet do 30 kwietnia

Interpretacja dotyczyła przedsiębiorcy, który spóźnił się z zaliczką za grudzień o jeden dzień. Natomiast roczne zeznanie za 2013 r. złożył 19 marca. Wykazał w nim PIT do zapłaty w wysokości 0 zł. Mimo to urząd naliczył mu odsetki do 19 marca. Nakazał przy tym korektę rocznego zeznania i niewykazywanie w niej zapłaconej zaliczki za grudzień.

Przedsiębiorca złożył w tej sprawie wniosek do izby skarbowej o interpretację. Podkreślił, że nie rozumie, dlaczego ma płacić odsetki do 19 marca, skoro pieniądze przelał na konto urzędu już 22 stycznia.

W odpowiedzi izba skarbowa przywołała zasady naliczania odsetek wynikające z rozporządzenia ministra finansów z 22 sierpnia 2005 r. w sprawie naliczania odsetek za zwłokę oraz opłaty prolongacyjnej, a także zakresu informacji, które muszą być zawarte w rachunkach (Dz.U. nr 165, poz. 1373 ze zm.). Wskazała, że zgodnie z par. 4 ust. 1 pkt 1 i pkt 7 odsetki za zwłokę są naliczane do dnia zapłaty podatku, a od nieuregulowanych w terminie zaliczek na podatek dochodowy – do dnia złożenia zeznania rocznego. Jeśli nie zostanie ono złożone w terminie, odsetki są naliczane do 30 kwietnia.

Eksperci: to nielogiczne

Ze stanowiskiem fiskusa nie zgadza się Dariusz Malinowski, partner w KPMG. Podkreśla, że wpłata pieniędzy po terminie, nawet jeśli budzi problemy księgowe, nie może być traktowana jak „wpłata w próżnię”. Skoro urząd dysponuje przez cały czas pieniędzmi podatnika, to nie powinien interpretować przepisów podatkowych w taki sposób, by dodatkowo pobierać jeszcze tysiące złotych odsetek.

Łukasz Blak, doradca podatkowy w Certus LTA uważa, że problem nie wynika z przepisów, a ze skrajnie profiskalnego podejścia organów podatkowych. Jego zdaniem zaliczki tracą byt prawny dopiero z dniem złożenia zeznania rocznego i wtedy zobowiązanie z ich tytułu przekształca się w roczne zobowiązanie. Ewentualne odsetki podatnik powinien więc zapłacić tylko do dnia, w którym dokonał wpłaty pieniędzy (np. 21 stycznia).

Ekspert zgadza się z olsztyńskim WSA, że stanowisko fiskusa jest nielogiczne. Po pierwsze, jeśliby przyjąć, że byt prawny zaliczki ustaje 20 stycznia, to nie można pobierać od niej odsetek. Po drugie, skoro nie istnieje jeszcze zobowiązanie roczne, a zaliczka straciła swój byt prawny, to urząd powinien zwrócić pieniądze podatnikowi, a nie doprowadzić do sytuacji, w której dysponuje jego wpłatą, ale ciągle nalicza od niej odsetki.

Po trzecie, nie można karać podatnika za sytuację, w której Skarb Państwa nie poniósł uszczerbku. Jest to niezgodne z celem, dla którego wprowadzono instytucję odsetek od zaległości podatkowych, jak też konstytucyjną zasadą demokratycznego państwa prawa – podsumowuje Łukasz Blak.

Ze stanowiskiem fiskusa zgadza się natomiast Katarzyna Puchacz, konsultant w Accreo. Ekspertka wskazała, że art. 53a par. 1 ordynacji podatkowej stanowi szczególną podstawę do naliczania odsetek za spóźnione wpłaty np. grudniowej zaliczki na PIT.

Urząd, dysponując pieniędzmi podatnika, mimo wszystko nalicza odsetki za zwłokę