Nowe regulacje zmienią dotychczasowe zasady międzynarodowego planowania podatkowego w Polsce. Istotnie ograniczą bowiem dostępne dotąd możliwości zmniejszenia albo wręcz uniknięcia opodatkowania niektórych kategorii dochodu (z dywidend, odsetek, należności licencyjnych, zysków kapitałowych).

Projekt przewiduje opodatkowanie (z pewnymi wyłączeniami) stawką 19 proc. dochodów polskich spółek posiadających co najmniej 25 proc. udziałów (w kapitale, prawach głosu albo udziale w zysku) w zależnych spółkach zagranicznych, które mają łącznie co najmniej 250 tys. euro rocznego przychodu i otrzymują co najmniej 50 proc. tych przychodów z transferów o charakterze finansowym. Mechanizm CFC będzie miał zastosowanie, jeśli w państwie siedziby spółki zagranicznej jej dochody podlegają opodatkowaniu według stawki niższej niż 75 proc. stawki polskiego CIT, czyli niższej niż 14,25 proc.

Istotą tych przepisów jest opodatkowanie dochodu niejako wirtualnego, tj. takiego, który jeszcze nie został wytransferowany z zagranicznej spółki zależnej do polskiej spółki dominującej. W efekcie dotychczasowe struktury optymalizacyjne mogą przestać być atrakcyjne dla polskich przedsiębiorców. Chodzi np. o struktury oparte w pierwszym kroku na transferze własności intelektualnej (prawa autorskie, licencje, patenty, znaki towarowe) do zagranicznych spółek zależnych i w drugim kroku na udostępnianiu ich polskim spółkom operacyjnym w zamian za opłaty licencyjne.

Podobne negatywne skutki mogą dotknąć struktury optymalizacyjne obejmujące zagraniczną spółkę holdingową, która uzyskuje dochody o charakterze zysków kapitałowych ze zbycia osobom trzecim akcji lub udziałów spółek zależnych z siedzibą w Polsce. Bardzo często struktury takie są wykorzystywane w obrocie nieruchomościami. Polega to na tym, że zamiast sprzedaży nieruchomości zbywane są akcje lub udziały spółek nieruchomościowych, co pozwala na uzyskanie nieopodatkowanego zysku kapitałowego w państwie siedziby spółki holdingowej, np. na Cyprze.