Sprawa dotyczyła elektrowni, która nie tylko sama produkuje energię, ale też kupuje ją od innych podmiotów. Specyfika tego obrotu wymaga wystawiania wielu faktur. W związku z tym elektrownia przystąpiła do systemu elektronicznego obiegu dokumentów pomiędzy kontrahentami. Umożliwia on każdej firmie dostęp tylko do faktur dotyczących danej transakcji i jest zabezpieczony zgodnie z obowiązującymi standardami.

Elektrownia chciała się upewnić, czy taki sposób przesyłania faktur zapewnia autentyczność ich pochodzenia i integralność, czego wymagają przepisy o e-fakturach.

Izba Skarbowa w Poznaniu odmówiła jej jednak wydania interpretacji. Uznała, że nie jest uprawniona do tego, by ocenić, czy faktury, o które pytała elektrownia, spełniają warunek autentyczności pochodzenia oraz integralności treści. Wymaga to wiedzy specjalistycznej i będzie mógł to ocenić dopiero organ podatkowy lub organ kontroli skarbowej w toku kontroli podatkowej lub skarbowej, na etapie postępowania wymiarowego – stwierdziła izba. Dodała, że w postępowaniu interpretacyjnym nie dysponuje odpowiednimi narzędziami, aby dokonać tak specjalistycznej oceny.

Inaczej orzekł WSA w Poznaniu. Stwierdził, że regulacje w sprawie e-faktur są przepisami prawa podatkowego, które mogą być przedmiotem interpretacji indywidualnej. Rozstrzygnięcie to utrzymał w mocy NSA. Sędzia Barbara Wasilewska wyjaśniła, że po to została stworzona instytucja interpretacji indywidualnych, aby podatnik mógł wcześniej dowiedzieć się, czy postępuje prawidłowo, zanim w jego sprawie zostanie wszczęte postępowanie mające na celu wymierzenie mu podatku do zapłaty.

Zgodnie z art. 106m ustawy o VAT przez autentyczność pochodzenia faktury rozumie się pewność co do tożsamości dokonującego dostawy towarów lub usługodawcy albo wystawcy faktury. Natomiast przez integralność treści faktury rozumie się to, że w fakturze nie zmieniono danych, które powinna ona zawierać

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 16 kwietnia 2014 r., sygn. akt I FSK 634/13.