Kampanie promocyjne samorządu, które mają przyciągnąć nowych turystów bądź inwestorów, mogą okazać się bardziej kosztowne, niż wynika z ich pierwotnych założeń.

Zadanie własne

Gmina musi się promować, gdyż tak każe jej prawo. Zgodnie z art. 7 ust. 1 pkt 18 ustawy o samorządzie gminnym (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 594 z późn. zm.) jest to jedno z jej zadań własnych. Takie wydatki ponoszone są w celu zwiększania atrakcyjności samorządu, a co za tym idzie – przyciągania inwestorów, turystów i potencjalnych mieszkańców.

Skoro jednak samorząd ma taki prawny obowiązek, to ponosi takie wydatki nie w celu świadczenia usług i sprzedaży towarów opodatkowanych VAT, ale w ramach niepodlegającego daninie władztwa publicznego – argumentują urzędy i odmawiają odliczenia podatku.

Fiskus nie robi przeszkód samorządom, które udowodnią, że wydatki poniesione przy kampanii miały bezpośredni związek np. ze sprzedażą mieszkań w regionie albo z wynajmowaniem tablic reklamowych. Potwierdza to interpretacja dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy z 14 stycznia 2013 r. (nr ITPP2/443-1268/12/AK).

Częściej jednak taki związek wydatków z czynnościami opodatkowanymi jest tylko pośredni. Gminy argumentują, że ponosząc koszty np. promocji turnieju sportowego, w przyszłości zwiększą napływ turystów, co przełoży się na zwiększenie sprzedaży opodatkowanej. Takie działania porównują z działalnością innych przedsiębiorców prowadzących autopromocję, którzy prawo do odliczenia w takim wypadku mają.

Sądy za władztwem

Sądy administracyjne najczęściej są przeciwnego zdania i podobnie jak fiskus argumentują, że promocja samorządu wykonywana jest w ramach nieopodatkowanego VAT władztwa publicznego gminy. Takiego zdania był np. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 17 października 2013 r. (sygn. akt I FSK 1212/12).

Sądy wyjaśniają też, że nie istnieje ogólna zasada pozwalająca przyjąć, iż każdy samorządowy wydatek promocyjny związany jest z działalnością opodatkowaną i pozwala odliczyć daninę. Wynika to m.in. z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z 10 września 2013 r. (sygn. akt I SA/Gd 620/13).

Takiego zdania było też zapytane przez DGP biuro prasowe Ministerstwa Finansów, które w grudniu podkreśliło, że ocena, czy samorząd ma prawo do odliczenia, za każdym razem zależy od stanu faktycznego.

Andrzej Kapczuk, starszy menedżer w EY, jest zdania, że samorządy powinny, co do zasady, mieć prawo do odliczenia VAT, nawet jeśli związek wydatków na promocję z czynnościami opodatkowanymi będzie pośredni. Podobnie uważa Juliusz Makarewicz, starszy konsultant w PwC, który zaznacza, że restrykcje wynikające ze wspomnianych wyroków i interpretacji fiskusa są niezgodne z wyrokami Trybunału Sprawiedliwości UE (np. w sprawie Salix bądź Rank Group) nakazującymi jednakowe traktowanie każdego podatnika VAT. Obaj eksperci tak jak samorządy wskazują analogie do sytuacji przedsiębiorców ponoszących koszty autoreklamy, którym fiskus, co do zasady, odliczenia nie odmawia.

Wskazanie odbiorcy

Andrzej Kapczuk podkreśla, że przed przeprowadzeniem kampanii gminy powinny zadbać o udokumentowanie związku jej kosztów z przyszłą sprzedażą towarów lub usług podlegającą daninie. Warto np. skonkretyzować odbiorcę danego programu reklamowego, bo samo ogólne wskazanie powiązania wydatków z czynnościami podlegającymi VAT może do odliczenia nie wystarczyć – przestrzega ekspert.

Najlepszym rozwiązaniem może być odliczenie daniny według współczynnika, o którym mówi ustawa o VAT. Taka częściowa preferencja przysługuje podatnikom, którzy nie są w stanie określić, jak wielka część wydatków, które ponieśli, jest związana z czynnościami opodatkowanymi, a jaka ze zwolnionymi z daniny.