Podatniczka była od 2000 r. współwłaścicielką gruntu. W 2008 r. prezydent miasta wydał decyzję o lokalizacji gminnej drogi, która miała biec między innymi przez jej nieruchomość. W zamian za wywłaszczenie kobieta otrzymała udział w innej pobliskiej działce oraz dopłaciła różnicę w wartości obu nieruchomości.

Trzy lata później pozbyła się z zyskiem nowego nabytku i spytała izbę skarbową, czy powinna zapłacić PIT od całego uzyskanego dochodu, czy ewentualnie tylko od nadwyżki wartości sprzedawanej działki nad wartością poprzedniej działki, z której została wywłaszczona. Była przekonana, że chociaż nie minęło pięć lat od nabycia zbywanej nieruchomości, to jednak nie powinna zapłacić podatku, skoro stała się współwłaścicielem gruntu nie z własnego wyboru, lecz tytułem odszkodowania za wywłaszczenie. Gdyby nie to, sprzedawałaby w 2011 r. działkę nabytą w 2000 r. i w takiej sytuacji, ze względu na upływ pięciu lat, nie musiałaby płacić PIT.

Izba skarbowa była innego zdania. Powołała się na art. 10 ust. 1 pkt 8 ustawy o PIT (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 361 z późn. zm.), z którego wynika, że sprzedaż nieruchomości jest źródłem opodatkowanych przychodów, jeżeli została dokonana przed upływem pięciu lat od końca roku kalendarzowego, w którym została kupiona lub wybudowana, a transakcja nie jest dokonywana w ramach działalności gospodarczej. Zdaniem izby, nie ma przy tym znaczenia fakt, że nowa działka była odszkodowaniem za wywłaszczenie.

Sprawa trafiła do stołecznego WSA, który stanął po stronie podatniczki. Wskazał, że izba powinna przeanalizować, czy pięć lat uprawniające do korzystania ze zwolnienia podatkowego należy liczyć od momentu zakupu pierwszej działki czy otrzymania drugiej w ramach odszkodowania. Ponadto – według sądu – fiskus powinien zbadać, czy kobieta nie mogłaby skorzystać ze zwolnienia na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 29 ustawy o PIT. Pozwala on na niepobieranie daniny od przychodów otrzymanych z tytułu odszkodowania wypłacanego stosownie do przepisów o gospodarce nieruchomościami lub ze sprzedaży nieruchomości na cele wywłaszczeniowe bądź w związku z realizacją przez nabywcę prawa pierwokupu stosownie do ustawy o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 102, poz. 651 z późn. zm.).

Sprawa wróciła do izby skarbowej, która jednak nie zmieniła zdania i ponownie nakazała podatniczce zapłacić PIT. Uznała, że termin pięcioletni liczy się od otrzymania nowej działki. Odmówiła także zwolnienia na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 29 ustawy o PIT, twierdząc, że kobieta nie sprzedała działki na cele wywłaszczeniowe.

Sąd administracyjny, który ponownie rozpatrywał sprawę, orzekł jak poprzednio. Znów wskazał na art. 21 ust. 1 pkt 29, z którego wynika, że kobieta mogłaby mieć prawo do zwolnienia, skoro otrzymała de facto przychód z tytułu odszkodowania na podstawie ustawy o gospodarce nieruchomościami. Odwołał się także do uchwały NSA z 17 grudnia 1996 r. (sygn. akt FPS 7/96). Wprawdzie zapadła ona na gruncie nieobowiązującego już stanu prawnego i dotyczy sytuacji, gdy podatnik odzyskał wywłaszczoną nieruchomość, ale zdaniem WSA, jej główna teza przemawia przeciw stanowisku izby skarbowej. W uchwale tej NSA podkreślił, że nie można doprowadzić do sytuacji, w której ten, kto odzyskał wywłaszczoną nieruchomość, byłby w razie jej sprzedaży lub zamiany w innej, gorszej sytuacji niż ten, kto prawa własności nigdy nie utracił. Wyrok nie jest prawomocny.

ORZECZNICTWO

Wyrok WSA w Warszawie z 8 stycznia 2014 r., sygn. akt VIII SA/Wa 826/13.