Polska spółka, której udziałowcami są dwaj Polacy i jeden obcokrajowiec, sprzedaje instrumenty stomatologiczne. Jest dłużnikiem firmy pakistańskiej. Wspólnicy kupili tę wierzytelność (wyrażoną w euro) od Pakistańczyków. Chcą wnieść ją do polskiej spółki aportem, a w zamian obejmą nowe udziały (ich wartość będzie wyrażona w złotych). Potem dokonają umownego potrącenia wzajemnych należności i z tego tytułu powstaną różnice kursowe. Spółka zapytała izbę skarbową, czy będzie mogła odpowiednio traktować je jako przychód bądź stratę zgodnie z art. 15a ustawy o CIT (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 74, poz. 397 z późn. zm.). Sama była zdania, że nie, gdyż aby dana różnica kursowa mogła być tak kwalifikowana, to zarówno zapłata, jak i faktura (lub inny dokument stwierdzający poniesienie kosztu lub otrzymanie przychodu) musi być wyrażona w walucie obcej. Wyjaśniła, że w sytuacji gdy jeden z tych elementów będzie przedstawiony w złotych, to nie można mówić o podatkowej różnicy kursowej. Izba skarbowa była odmiennego zdania. Powołała się na art. 15 ust. 7 ustawy o CIT, z którego wynika, że różnice kursowe mogą powstać nie tylko przy zapłacie za świadczenie, ale także przy jego spełnieniu w drodze wzajemnego potrącenia, jak w tym przypadku. Nie trzeba wtedy przekazywać wierzycielowi żadnych kwot pieniężnych wyrażonych w walucie obcej.

Zdaniem izby z przepisów ustawy jasno wynika, że podatkowe różnice kursowe powstają zarówno przy umownym potrąceniu wierzytelności wyrażonych w walucie obcej, jak i tych, gdzie jedna jest określona w złotych. Skoro tak, to spółka powinna odpowiednio powiększyć przychody albo koszty.

Interpretacja dyrektora Izby Skarbowej w Łodzi z 23 grudnia 2013 r., nr IPTPB3/423-363/13-4/IR