Banki coraz częściej kuszą w ten sposób klientów. Jak tłumaczy Jacek Łabanowski, partner w Crido Taxand, system polega na wypłacie określonej sumy pieniędzy klientowi banku w zamian za skorzystanie z usługi (np. dokonanie płatności kartą kredytową, korzystanie z rachunku bankowego, wykonanie przelewu itp.). Klient np. po zapłacie kartą dostaje część pieniędzy z powrotem na swoje konto. Taka forma nagrody dla podatnika to jednak sygnał do działania dla fiskusa.

– W opinii organów podatkowych zwrot gotówki stanowi zysk dla klienta banku, a zatem traktują go jako przychód podlegający opodatkowaniu – stwierdza Jacek Łabanowski. Tak było np. w sprawie rozstrzygniętej przez WSA we Wrocławiu (sygn. I SA/Wr 864/13). Chodziło o sytuację, gdy bank wypłacał cash back za korzystanie z karty kredytowej. Klient musiał spełnić jednak wymogi regulaminu, który przewidywał wypłatę jedynie za transakcje powyżej określonej wartości. Premie dla klienta w danym cyklu rozliczeniowym nie mogły przekroczyć 100 zł, a w roku kalendarzowym kwoty 750 zł.

– Organy podatkowe twierdziły, że nagroda może przyjmować wyłącznie formę rzeczową. Sprzedaż premiowa nie może więc dotyczyć usług, z czym trudno się zgodzić – stwierdza Jacek Łabanowski. Ze stanowiskiem fiskusa nie zgadzają się również sądy. Jak tłumaczy Marek Jarocki, dyrektor w EY, wrocławski WSA orzekł, że premie przyznawane klientom przez bank w ramach programu cash back, których jednorazowa wartość nie przekracza 760 zł, stanowią nagrody uzyskane przez klientów w ramach sprzedaży premiowej i są zwolnione z PIT. W konsekwencji na banku nie ciążą obowiązki informacyjne, czyli nie musi on wystawiać klientom informacji PIT-8C.

Eksperci zgadzają się z tym wyrokiem. Zdaniem Jacka Łabanowskiego zwrot gotówki powinien być postrzegany jako forma nagrody uzyskiwanej w związku ze sprzedażą premiową. Ekspert tłumaczy, że skoro klient kupuje od banku usługę, to zwrot określonej kwoty stanowi swoistą premię wypłaconą klientowi za skorzystanie z niej.

Marek Jarocki dodaje, że w praktyce premie w ramach systemu cash back zwykle nie przekraczają jednorazowo kwoty 760 zł. Przyznaje też, że wyliczenie tego limitu powinno opierać się na przyjętym w konkretnym przypadku okresie rozliczeniowym (najczęściej jest to miesiąc). Nie należy więc sumować kwot wypłaconych w całym roku.

Jacek Łabanowski zwraca z kolei uwagę, że stanowisko WSA we Wrocławiu nie jest wyjątkiem – podobne wyroki wydały w tym roku również WSA w Gdańsku oraz w Warszawie.

– Pozostaje mieć nadzieję, że powyższe argumenty zacznie dostrzegać również minister finansów, co z pewnością przyczyniłoby się do dalszej popularyzacji korzystnego dla obu stron (banku i klientów indywidualnych) systemu cash back – konkluduje Jacek Łabanowski.

760 zł – takiej kwoty nie może przekraczać jednorazowa wygrana lub nagroda m.in. w konkursach i grach organizowanych i emitowanych przez środki masowego przekazu oraz nagroda związana ze sprzedażą premiową, aby nie trzeba było od niej płacić PIT