Przy czym najkrótsze postępowania toczyły się nie więcej niż 60 dni. Jednak, jak przyznaje GUM, tak było, tylko gdy wniosek był przygotowany prawidłowo i w trakcie trwania postępowania nie dokonywano w nim żadnych zmian (w tym zmiany wzorcowego egzemplarza kasy rejestrującej).

Jak wyjaśnia Karol Markiewicz, dyrektor gabinetu prezesa GUM, urząd podjął już działania usprawniające prace. Był to efekt dużej liczby wniosków, które wpłynęły do urzędu w pierwszym kwartale 2013 r. (37). W całym 2012 r. trafiło ich do GUM 26.

Zwiększona została liczba osób zajmujących się wnioskami, a szczególnie wykonujących badania kas rejestrujących. – Kiedy zachodzi taka potrzeba, pracownicy zostają też w pracy dłużej – dodaje Karol Markiewicz. Ponadto, ponieważ często zdarza się, że składane pisma są niekompletne i wymagają uzupełnienia, a to wydłuża czas postępowania, urząd umieści na swojej stronie internetowej szczegółowe informacje, co powinno znaleźć się we wniosku o homologację.