NSA wydał 24 lipca 2013 r. wyrok (sygn. akt II FSK 2340/11), w którym potwierdził, że przedsiębiorcy nie mogą zaliczyć do kosztów w CIT własnych wierzytelności (powstałych w ramach wykonywanej przez nich działalności, a nie kupionych) przekazywanych spółce w zamian za jej udziały. Sąd przypomniał, że wynika to z art. 15 ust. 1j pkt 3 ustawy o CIT (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 74, poz. 397 z późn zm.). Eksperci krytykują takie stanowisko jako nieuwzględniające realiów ekonomicznych.

Sytuacja, gdy przedsiębiorca zamiast odzyskiwać należność, wnosi ją do spółki, a w zamian obejmuje udziały w podwyższonym kapitale zakładowym, jest częsta. Uzyskuje on przychód w wysokości nominalnej wartości udziałów – zgodnie z art. 12 ust. 1 pkt 7 ustawy o CIT. Gdyby wnosił aportem kupioną wierzytelność, mógłby pomniejszyć przychód o koszty (cenę jej zakupu). Zamieszanie bierze się stąd, że we wspomnianym art. 15 ust. 1j pkt 3 ustawy o CIT mowa jest tylko o tym, że kosztem w przypadku aportu wierzytelności mogą być tylko wydatki poniesione na jej nabycie.

NSA już wcześniej orzekał tak, jak teraz, np. 7 grudnia 2012 r. (sygn. akt II FSK 827/11). Sądy przypominają, że katalog kosztów podatkowych jest zamknięty, a brzmienie art. 15 ust. 1j pkt 3 należy uznać za celowy zabieg ustawodawcy. Zdaniem ekspertów rozróżnienie między długiem własnym a nabytym może być przeoczeniem.

Filip Majdowski, doradca podatkowy w PwC, przypomina uchylony wyrok WSA we Wrocławiu z 10 grudnia 2010 r. (sygn. I SA/Wr 980/10). Sąd uznał, że występuje luka w prawie i powołał się na art. 15 ust. 1j odnoszący się do określania kosztów dla środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych. WSA dodał, że skoro ustawodawca zezwolił na uwzględnienie jako kosztu uzyskania przychodu wartości wszystkich innych składników majątkowych podatnika, to dotyczyć to powinno także wierzytelności własnych.