ZMIANA PRAWA Posłowie chcą skrócić termin zwrotu VAT z obecnych 60 do 50 dni. Zgodnie z projektem rządowym podatnicy musieliby czekać na zwrot aż 70 dni.

Resort finansów w nowelizacji ustawy o VAT zaproponował ustalenie podstawowego terminu zwrotu podatku na 70 dni, co oznaczałoby jego wydłużenie o 10 dni. Zmiana ta od początku sejmowych prac nad projektem budziła kontrowersje. Dlatego w podkomisji sejmowej rozpatrującej projekt zamiast wydłużać, posłowie skrócili podstawowy termin zwrotu VAT. Poselską poprawkę pozytywnie ocenia Halina Kwiatkowska, radca prawny i partner w Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy, oddział w Krakowie.

- Rządowa propozycja wydłużenia podstawowego okresu zwrotu VAT do 70 dni nie spełnia oczekiwań podatników. Nie znajduje też racjonalnego uzasadnienia, poza oczywiście względami polityki fiskalnej. Nie przekonują argumenty o zapobieganiu w ten sposób wyłudzeniom zwrotu VAT ani o konieczności zapewnienia organom skarbowym odpowiedniego czasu na weryfikację zasadności zwrotów - ocenia nasza rozmówczyni.

Zwraca uwagę, że wpływy z VAT wykazują tendencję wzrostową. Oczekiwanie zatem przedsiębiorców na realizację postulatu przyspieszenia terminów zwrotów powinno zostać zrealizowane.

Szybszy zwrot nie jest jeszcze przesądzony. Aby zmiana mogła znaleźć się w nowelizacji, musi ją zaakceptować sejmowa Komisja Finansów Publicznych.

Inne proponowane przez resort zmiany dotyczące rozliczania zwrotów będą korzystne dla podatników, którzy nie dokonali czynności opodatkowanych w danym okresie rozliczeniowym. Zgodnie z nowelizacją, będą oni mieli możliwość otrzymania zwrotu podatku w terminie 180 dni. Oznacza to, że podatnik będzie decydować o tym, czy kwotę podatku naliczonego przeniesie do rozliczenia na następny okres, czy też wystąpi o jej zwrot. Dziś kwotę podatku naliczonego za ten okres przenosi się do rozliczenia na następny okres rozliczeniowy.

MAGDALENA MAJKOWSKA

magdalena.majkowska@infor.pl