Sprawa dotyczyła interpretacji podatkowej. Podatnik spierał się z urzędem o to, kiedy powstał przychód z tytułu sprzedaży udziałów w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością. Wyjaśniał, że w grudniu 2009 r. zawarł umowę przeniesienia własności 370 udziałów za ponad 2 mln zł. Kupujący miał mu zapłacić tę kwotę do końca kwietnia 2010 r. Faktycznie jednak pieniądze otrzymał dopiero 30 lipca 2010 r. Podatnik uważał, że w takiej sytuacji przychód powstał 30 kwietnia 2010 r., czyli w dacie, w której należność za sprzedane udziały stała się wymagalna w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. Dlatego też będzie musiał rozliczyć się z tego z urzędem skarbowym w terminie do 30 kwietnia 2011 r. (bo przychód powstał w 2010 r.).

Minister finansów nie zgodził się z tym i nakazał zapłacić podatnikowi daninę w terminie do 30 kwietnia 2010 r., ponieważ przychód powstał w grudniu 2009 r., czyli w dacie podpisania umowy przenoszącej na kupującego własność udziałów w spółce. Organ stwierdził, że przychód ze sprzedaży udziałów należy do kategorii przychodów z kapitałów pieniężnych i w tej sprawie właściwy jest art. 17 ust. 1 pkt 6 lit. a ustawy o PIT (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 361 z późn. zm.). Przepis ten określa, że przychodem są należne, choćby nie zostały faktycznie otrzymane, przychody z odpłatnego zbycia udziałów w spółkach mających osobowość prawną oraz papierów wartościowych. Według organu dla daty powstania przychodu bez znaczenia jest to, że cena może zostać zapłacona w całości w dniu podpisania umowy lub w innym terminie po jej podpisaniu.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie uznał, że interpretacja organu jest prawidłowa. Podatnik złożył kasację do NSA i sprawę wygrał. NSA rozpoznał sprawę merytorycznie – uchylił wyrok sądu I instancji oraz wcześniej zaskarżoną interpretację, w pełni podzielając stanowisko podatnika.

Wyrok jest prawomocny.

Wyrok NSA z 8 sierpnia 2013 r. (sygn. akt II FSK 2402/11).