Urząd kontroli skarbowej zmniejszył w decyzji wysokość kosztów podatkowych za rok 2009 zadeklarowanych przez spółkę. Zdaniem fiskusa niezasadnie uznała ona, że może potrącić 44 tys. zł wydane na zawarcie czterech umów o dzieło. W imieniu firmy podpisał je prezes, ale on też występował jako druga ich strona. UKS uznał, że takie kontrakty są bezwzględnie nieważne. Powołał się na art. 16 ust. 1 pkt 66 ustawy o CIT (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 74, poz. 397 z późn. zm.). Przepis ten wyklucza wydatki na usługi zapisane w umowach, które nie mogą być prawnie skuteczne, z katalogu kosztów podatkowych. Potwierdziła to także izba skarbowa. Przypomniała również, że zgodnie z art. 210 par. 1 kodeksu spółek handlowych (t.j. Dz.U. z 2000 r. nr 94, poz. 1037 z późn. zm.), to pełnomocnik powinien reprezentować spółkę przy zawieraniu umów z członkiem zarządu. Skoro zaś było inaczej, to są one z mocy prawa nieważne, a wydatki na ich zawarcie nie mogą pomniejszyć CIT. Spółka złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie. Podkreśliła, że kontrakty były zawarte pod warunkiem zawieszającym i w późniejszym okresie miały być zatwierdzone przez walne zgromadzenie. Zdaniem firmy, skoro może ono zgodnie z k.s.h. upoważniać pełnomocnika do zawierania umów w imieniu spółki, to może także samo je kontrasygnować.

Te argumenty nie przekonały sądu. Podkreślił, że art. 210 k.s.h. jest jasny i wynika z niego, że umowy zawarte przez spółkę były bezwzględnie nieważne. Nie ma przy tym znaczenia, czy w późniejszym okresie potwierdzi je walne zgromadzenie, czy też nie – podsumował WSA. Wyrok nie jest prawomocny.

ORZECZNICTWO

Wyrok WSA w Lublinie z 3 lipca 2013 r. (sygn. akt I SA/Lu 978/12).