Organy ustaliły, że podatniczka powinna zapłacić 80 tys. zł podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC) z tytułu umowy pożyczki. Ponad rok później złożyła deklarację VAT-7, w której wykazała ok. 1,5 tys. zł podatku od towarów i usług do zwrotu na rachunek bankowy. Naczelnik urzędu zaliczył ją na poczet zaległości w PCC.

Problem polegał na tym, że decyzja ustalająca podatek od czynności cywilnoprawnych nie była w momencie wydania postanowienia w sprawie VAT ostateczna. Spór sprowadzał się więc do dokonania prawidłowej wykładni art. 239a Ordynacji podatkowej (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 749 z późn.zm.). Stanowi on, że decyzja nieostateczna, nakładająca na stronę obowiązek podlegający wykonaniu w trybie ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 1015 z późn. zm.), nie podlega wykonaniu, chyba że nadano jej rygor natychmiastowej wykonalności.

Fiskus uważał, że przepis ten nie pozwala wprawdzie na przymusowe egzekwowanie należności podatkowych na podstawie decyzji nieostatecznych, jeśli nie są opatrzone rygorem natychmiastowej wykonalności, ale nie stoi na przeszkodzie, aby zaliczyć nadpłatę na poczet zaległości.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku się z tym nie zgodził. Trzeba jednak zaznaczyć, że był związany wyrokiem NSA, który zwrócił mu tę sprawę do ponownego rozpatrzenia. Sąd wyjaśnił, że art. 239a Ordynacji podatkowej dotyczy wszystkich sposobów realizacji obowiązków wynikających z wydanej decyzji nieostatecznej, a nie tylko czynności egzekucyjnych.

Zaliczenie zwrotu podatku na poczet zaległości należy uznać za jedną z form realizacji decyzji, która nakłada na stronę obowiązek podlegający wykonaniu w trybie przepisów ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Jego efektem będzie bowiem – tak samo jak w przypadku egzekucji – doprowadzenie do wygaśnięcia zaległości podatkowej. Wyrok jest nieprawomocny.

ORZECZNICTWO

Wyrok WSA w Gdańsku z 7 maja 2013 r., sygn. akt I SA/Gd 463/13.