RPO wnosi o rozstrzygnięcie dwóch kwestii. Po pierwsze, jeśli zakład pracy sfinansuje koszty udziału podwładnych w imprezie, to czy w takiej sytuacji osoby biorące w niej udział, otrzymują przychód z nieodpłatnego świadczenia. Po drugie, czy w sytuacji gdy wartości świadczeń udostępnionych podczas spotkania nie można powiązać z tym, z czego faktycznie pracownik skorzystał, możliwe jest ustalenie kwoty przychodu oraz w konsekwencji wysokości podatku.

Z PIT czy bez

Spór o opodatkowanie przychodów związanych z imprezami integracyjnymi trwa od wielu lat. Firmy twierdzą, że nie będą rozliczać tego podatku za pracowników, ponieważ nie jest możliwe wyliczenie dokładnej kwoty przychodów dla konkretnej osoby. Minister finansów twierdzi, że wie jednak, jak to zrobić. Jego zdaniem przychód pracowników powinien zostać ustalony poprzez podzielenie łącznej ceny, jaką zakład zapłacił w związku z organizacją imprezy, przez liczbę osób, którym zagwarantowano możliwość uczestnictwa, bez względu na to, czy dany pracownik z niej skorzystał. Od tak obliczonego przychodu trzeba odprowadzić zaliczki na PIT.

Takie stanowisko ministra zanegował ostatnio NSA w wyroku z 17 maja 2013 r. (sygn. akt II FSK 1812/11). Sąd zajął się sprawą zakładu komunalnego, który organizował spotkania dla pracowników w formie szwedzkiego stołu. Sąd stwierdził, że przy tego rodzaju przyjęciach nie jest możliwe wyliczenie podatku, bo gdyby zgodzić się z ministrem, to każdy pracownik musiałby po wyjściu ze spotkania oświadczyć, ile czego zjadł i ile wypił, a to jest absurdalne.

Sądy na tak

W tym roku większość orzeczeń NSA jest korzystna dla podatników. Sędziowie podzielają pogląd, że niedopuszczalne jest, tak jak chce minister finansów, ustalenie teoretycznego przychodu dla tych pracowników, którzy przyszli na imprezę, ale np. z niczego nie skorzystali albo w ogóle się na niej nie pojawili (np. wyrok NSA z 25 kwietnia 2013 r., sygn. akt II FSK 1828/11 czy z 24 stycznia 2013 r., sygn. akt II FSK 1064/11).

Jednak niektóre składy orzekające przyjmują inny pogląd i zgadzają się z ministrem finansów. Przykładowo NSA w wyroku z 12 marca 2013 r. (sygn. akt II FSK 1428/11) uznał, że pracownik, który przyjdzie na spotkanie organizowane przez pracodawcę, musi zapłacić PIT. Nie jest przy tym istotne, co konkretnie i w jakiej ilości na takiej imprezie zje czy wypije.

Doktor Jowita Pustuł, doradca podatkowy w J. Pustuł, M. Przywara Doradztwo Podatkowe, twierdzi, że uchwała, która doprowadziłaby do ujednolicenia linii orzeczniczej, jest korzystna. – Trzymam kciuki, aby uchwała była pozytywna dla pracowników. Nie widzę podstaw, żeby osoby, które uczestniczą w imprezach, musiały płacić podatek – dodaje.