W zeszłym roku podatników w postępowaniach przed sądami administracyjnymi reprezentowało 82 pełnomocników przyznanych z urzędu i mających status doradców podatkowych. Jednocześnie z danych uzyskanych z sądów wojewódzkich wynika, że pełnomocnika z urzędu przyznano w sumie w blisko 3 tys. spraw. To oznacza, że o wiele częściej strony korzystają z usług radców prawnych i adwokatów.

Wynika to z kilku przyczyn. Po pierwsze, lista doradców podatkowych jest dużo krótsza niż radców prawnych czy adwokatów. Obecnie wpisanych jest na nią prawie 9 tys. osób. Radców prawnych i adwokatów jest ponad 38 tys. Po drugie, doradcy podatkowi mogą w praktyce występować tylko przed dwoma izbami w sądach administracyjnych: izbą finansową, która zajmuje się sprawami podatkowymi, oraz izbą gospodarczą, która zajmuje się cłem i akcyzą.

Anna Misiak, zastępca przewodniczącego Zarządu Mazowieckiego Oddziału Krajowej Izby Doradców Podatkowych, zwraca też uwagę, że nie wszyscy podatnicy w ogóle wiedzą, iż na etapie sprawy sądowej mogą skorzystać z pomocy specjalisty od spraw podatkowych.

Wniosek podatnika

Decydujące znaczenie przy wyborze przedstawiciela korporacji prawniczej ustanawianego w ramach tzw. prawa pomocy (czyli z urzędu) ma oświadczenie wnioskodawcy. – Jeśli nie wskaże on, czy jego intencją jest uzyskanie pomocy prawnej niesionej przez adwokata czy też przez radcę prawnego, doradcę podatkowego albo rzecznika patentowego, to rozpoznający ten wniosek referendarz wezwie go do doprecyzowania – wyjaśnia sędzia NSA Przemysław Dumana, przewodniczący Wydziału Informacji Sądowej WSA w Gliwicach. Mówi też, że wnioski wskazujące proponowanego pełnomocnika z imienia i nazwiska zdarzają się niezmiernie rzadko.

Małgorzata Łuczyńska, sędzia WSA w Łodzi, zastępca przewodniczącego Wydziału Informacji Sądowej, mówi, że w razie przyznania stronie prawa pomocy w zakresie obejmującym ustanowienie zawodowego pełnomocnika sąd ma obowiązek niezwłocznie przekazać to postanowienie właściwemu organowi samorządu zawodowego, czyli odpowiednio okręgowej radzie adwokackiej, radzie okręgowej izby radców prawnych, Krajowej Radzie Doradców Podatkowych albo Krajowej Radzie Rzeczników Patentowych. Do pisma dołącza informację o miejscu zamieszkania (adresie do doręczeń) lub siedzibie strony.

Jak podkreśla, sąd przyznaje tylko prawo do korzystania z pomocy prawnej pełnomocnika. Nie ma wpływu na wyznaczenie konkretnej osoby, może jedynie przekazać sugestię strony właściwemu organowi samorządu zawodowego.

Tomasz Miłek, wiceprzewodniczący Krajowej Rady Doradców Podatkowych, mówi, że jeśli strona wskaże, iż chce skorzystać z pomocy konkretnego doradcy podatkowego, to KRDP w miarę możliwości i w porozumieniu ze wskazanym doradcą wyznaczy tę osobę. Weźmie przy tym pod uwagę dostępność danego doradcy oraz brak przeszkód do reprezentowania strony (np. choroba czy kolizja interesów). Jeśli wyznaczenie konkretnej osoby nie jest możliwe, KRDP wskazuje innego doradcę. W tym celu korzysta z listy doradców, którzy wyrazili gotowość do reprezentowania stron w ramach prawa pomocy – co roku ta lista jest aktualizowana.

– W 2012 r. doradcy najczęściej reprezentowali z urzędu podatników w sprawach ze skarg na decyzje dyrektorów izb skarbowych dotyczące odmowy umorzenia zaległości podatkowych w PIT – wyjaśnia Tomasz Miłek.

Wiceprzewodniczący KRDP zaznacza też, że podatnicy często wnioskują o ustanowienie pełnomocnika dopiero po wyroku sądu wojewódzkiego. Wynika to z tego, że dopiero skarga kasacyjna do NSA musi być obowiązkowo podpisana przez profesjonalnego pełnomocnika.

Ważna komunikacja

Doradcy wskazują też, że dla skutecznego reprezentowania podatników w ramach prawa pomocy istotna jest sprawna komunikacja między sądami a samorządem zawodowym, a następnie między właściwym doradcą a podatnikiem. Zdarza się jednak, że sądy przekazują zbyt mało informacji o danej sprawie, co utrudnia władzom samorządu wyznaczenie pełnomocnika specjalizującego się w danej dziedzinie. Czasem z kolei to podatnik nie chce aktywnie współpracować, przez co doradca ma problem z poznaniem stanu faktycznego sprawy. Zdaniem Anny Misiak problem z komunikacją mogłoby rozwiązać przekazywanie przez sąd samorządowi zawodowemu szerszej niż dziś informacji o przedmiocie sprawy już na etapie wyznaczania doradcy.