Poseł Tomasz Piotr Nowak w interpelacji polskiej nr 14264 zwrócił się do ministerstwa z pytaniem, czy sieci hipermarketów płacą w Polsce podatki. Jego wątpliwości wzbudziły informacje, z których wynikało, że 20 sieci hipermarketów mających tysiące sklepów w Polsce zapłaciły w 2011 r. 709 mln zł CIT. Dla porównania sam tylko koncern KGHM zapłacił w tym czasie 2,2 mld zł podatku dochodowego. Zdaniem posła firmy co parę lat sprzedają sobie poszczególne sklepy tylko po to, żeby uniknąć opodatkowania.

Maciej Grabowski, wiceminister finansów, zdecydowanie zaprzeczył, aby takie praktyki miały miejsce. Podkreślił, że sklep, który został sprzedany, nie korzysta z żadnych specjalnych ulg czy zwolnień z opodatkowania podatkiem dochodowym. Same korporacje, do których należą sieci sklepów, muszą płacić CIT od dochodów uzyskiwanych z działalności placówek handlowych położonych w Polsce, niezależnie od tego, czy są polskim, czy zagranicznym przedsiębiorstwem. W dodatku zdaniem Macieja Grabowskiego nie tylko sklepy wielopowierzchniowe, ale wszyscy podatnicy próbują uchylać się od opodatkowania. Organy podatkowe dysponują jednak odpowiednimi narzędziami, które pozwalają zapobiegać temu zjawisku. Urzędnicy mogą kwestionować to, że firma uznała dany wydatek za koszt uzyskania przychodu i pomniejszyła podstawę opodatkowania. Przepisy pozwalają również na zwiększenie podatnikom w drodze oszacowania dochodów lub zmniejszenie strat. W tym celu urzędy kontroli skarbowej prowadzą m.in. kontrole transakcji transferowych między podmiotami powiązanymi, czyli między poszczególnymi sklepami należącymi do jednej firmy.