Krakowski sąd okręgowy, wypłacając wynagrodzenie takiemu adwokatowi, potrąca zaliczkę na PIT i wystawia PIT-11. Jest więc płatnikiem i druk ten przesyła także do urzędu skarbowego. Sędzia Waldemar Żurek, rzecznik prasowy krakowskiego sądu, wyjaśnia, że zgodnie z przepisami o adwokaturze adwokat wykonuje zawód w kancelarii adwokackiej, w zespole adwokackim oraz w spółce cywilnej lub osobowej. W zakres działalności tych spółek nie wchodzi świadczenie pomocy prawnej z urzędu na zlecenie sądu. A to uzasadnia zakwalifikowanie tego typu wynagrodzenia do przychodów z działalności wykonywanej osobiście. Zgodnie z ustawą o PIT (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 361 z późn. zm.) obejmuje ona przychody osób, którym organ władzy lub administracji, sąd lub prokurator zlecił wykonanie określonych czynności.

– Dlatego adwokat osobiście udziela pomocy, a nie podmiot, w ramach którego działa – podkreśla Waldemar Żurek.

Wśród sądów administracyjnych podobnie jako płatnik działa WSA w Warszawie. Co ciekawe, ten sam sąd w indywidualnych sporach pełnomocników z fiskusem orzeka już inaczej – że wynagrodzenie pełnomocnika z urzędu nie jest przychodem z działalności wykonywanej osobiście. Sędzia Małgorzata Jarecka, przewodnicząca wydziału informacji sądowej, przyznaje, że od pełnomocników działających z urzędu pobiera się zaliczkę na PIT.

Inaczej jest w WSA w Krakowie. – Sąd nie pobiera zaliczek na PIT z wynagrodzeń adwokatów, radców prawnych i doradców podatkowych za pomoc prawną z urzędu, jeżeli z dokumentacji wynika, że pomoc jest świadczona w ramach prowadzonej działalności gospodarczej (kancelarii) – mówi Cezary Świdnicki, zastępca kierownika sekretariatu wydziału informacji sądowej.

Dodaje, że taka praktyka wynika z orzeczeń Naczelnego Sądu Administracyjnego.

NSA w rozstrzygnięciu z 29 maja 2012 r. (sygn. akt II FSK 2300/10) uznał, że w przypadku świadczenia pomocy prawnej z urzędu przez adwokata lub radcę prawnego sąd nie zleca (tak jak uważa fiskus) wykonania czynności ani w cywilistycznym rozumieniu zlecania, ani w formie nakazu czy polecenia. Podobne stanowisko zajął WSA w Gliwicach w wyroku z 15 listopada 2012 r. (sygn. akt I Sa/Gl 374/12), choć w tym przypadku izba skarbowa złożyła skargę kasacyjną.

– Sądownictwo administracyjne wykazało się zdrowym rozsądkiem – ocenia Rafał Dębowski, adwokat, członek Naczelnej Rady Adwokackiej.

Dodaje, że sprawy z urzędu są częścią pracy adwokata czy radcy prawnego, wykonywanej na rzecz klienta, któremu sąd przyznał prawo pomocy, a nie na rzecz sądu, w ramach prowadzonej przez nich działalności gospodarczej – indywidualnie lub w ramach spółki.

Pełnomocnicy reprezentujący strony z urzędu

Pełnomocnicy reprezentujący strony z urzędu

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Podobnego zdania jest Anna Misiak, doradca podatkowy, członek zarządu mazowieckiego oddziału Krajowej Izby Doradców Podatkowych. Według niej nałożenie na doradcę obowiązku prowadzenia sprawy z urzędu nie determinuje zmiany wybranego przez tego doradcę sposobu wykonywania zawodu.

– Żądanie od doradcy z jednej strony faktury VAT za wypłacone wynagrodzenie z urzędu, a z drugiej wystawianie mu PIT-11 do osobnego rozliczenia od innych przychodów uzyskiwanych w ramach jego działalności gospodarczej powoduje zamieszanie i prowadzi do podwójnego opodatkowania – dodaje Anna Misiak.

Nie wszystkie jednak sądy w sprawach indywidualnych orzekają jednolicie. WSA w Łodzi w wyroku z 18 czerwca 2011 r. (sygn. akt I SA/Łd 1483/10) stwierdził, że pełnomocnik z urzędu działa na podstawie władczego rozstrzygnięcia sądu i nie wykonuje działalności gospodarczej.

Rozbieżności ma wyeliminować uchwała NSA, która powinna również wpłynąć na praktyczne postępowanie sądów wypłacających wynagrodzenia dla pełnomocników. Wniosek o podjęcie uchwały prezes NSA złożył w styczniu 2013 r. Jest prawdopodobne, że uchwała zostanie podjęta w tym roku.