W czwartek Senat uchwalił bez poprawek ustawę z 16 listopada 2012 r. o redukcji niektórych obciążeń administracyjnych, a już w piątek podpisał ją prezydent. Natychmiast też została opublikowana (Dz.U. z 30 listopada, poz. 1342). A zatem procedurom konstytucyjnym stało się zadość: zmiany w podatkach dochodowych, w tym niekorzystne dla firm, zostały przyjęte i ogłoszone przed końcem listopada, a ściślej na kilka godzin przed upływem terminu.

Obowiązkowa korekta wchodzi w życie

W rezultacie dłużnicy, począwszy od 1 stycznia, będą musieli korygować koszty podatkowe, jeśli w ciągu 30 dni nie zapłacą należności.

– Liczyliśmy na to, że Senat odsunie wejście w życie tej ustawy – mówi Magdalena Osińska, dyrektor ds. prawnych Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

W tej sytuacji firmom nie pozostaje nic innego, jak dostosować swoje systemy finansowo-księgowe do nowych wymogów w PIT i CIT, choć – jak mówi Magdalena Osińska – będzie to kosztowne i bardzo trudne.

Skarga do TK wciąż wchodzi w grę

Ekspert dodaje, że problemem jest nie tylko bardzo krótki termin wejścia w życie nowych przepisów, lecz także to, że ustawa pisana w pośpiechu jest w wielu miejscach nieprzemyślana i nieprecyzyjna.

– Dlatego jako organizacja będziemy rozważać możliwość zaskarżenia przepisów do Trybunału Konstytucyjnego, ale wymaga to jeszcze szczegółowej analizy – zaznacza Magdalena Osińska.

Stanisław Stec, były poseł i były wiceminister finansów, przyznaje, że rozmawiał w piątek z Kancelarią Prezydenta, która twierdziła, że część firm popiera nowe regulacje. W ocenie naszego rozmówcy przedsiębiorcy ci nie zdają sobie jednak sprawy ze skutków zmian. Jak mówi, będą musieli prowadzić podwójną księgowość: jedną na potrzeby obliczania wyniku finansowego, a drugą na potrzeby rozliczania się z fiskusem. Przedsiębiorcy będą musieli ewidencjonować, czy i kiedy ich zobowiązania zostały zapłacone, co bardzo skomplikuje ewidencję i w efekcie spowoduje podwyższenie kosztów prowadzenia działalności. Stanisław Stec przyznaje, że zmiany dotyczące obowiązkowego korygowania kosztów przez dłużników kładą się cieniem na całej ustawie deregulacyjnej, która zawiera również korzystne propozycje dla firm, dotyczące metody kasowej i ulgi na złe długi w VAT (czytaj B5).

Tomasz Beger, doradca podatkowy i partner w RSM Poland KZWS

Ekspresowy tryb wprowadzania zmian do ustaw podatkowych w ramach ustawy deregulacyjnej (promowanej pod szumnym hasłem „ułatwień dla przedsiębiorców”), choć formalnie nie narusza terminów wskazanych przez Trybunał Konstytucyjny, to jednak budzi daleko idące wątpliwości. Dla większości firm bardzo ważne są stabilność i jasność obowiązującego prawa oraz możliwość odpowiedniego przygotowania się do zmian. Jasnej wykładni nowych regulacji na pewno będzie brakować, zwłaszcza w początkowym okresie ich obowiązywania.