Gminy i miasta to najwięksi inwestorzy w kraju. Dużą część pieniędzy na rozwój dostają z Unii Europejskiej. W części, w jakiej pokrywają wydatki inwestycyjne z własnych środków, muszą też z tego samego źródła wyasygnować pieniądze na VAT. W części zaś, w jakiej korzystają ze wsparcia unijnego, VAT opłacają ze środków UE. Chyba że chodzi o inwestycje, które będą wykorzystywane w ich działalności opodatkowanej VAT (wtedy z własnej kasy opłacają ten podatek, ale mogą go też odliczyć).

Komisja Europejska akceptuje taki stan rzeczy, ale ma się to zmienić.

Jak tłumaczy Artur Błędowski, starszy konsultant w Ernst & Young, w unijnej perspektywie finansowej na lata 2014 – 2020 pieniądze będą rozdysponowywane oraz wykorzystywane na nowych zasadach, które są obecnie dyskutowane na szczeblu unijnym. – Zgodnie z zapowiedziami potwierdzonymi przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego Komisja Europejska próbuje przeforsować zmianę polegającą na tym, że nie będzie możliwości ujęcia VAT jako kosztu kwalifikowanego inwestycji dofinansowywanych ze środków wspólnotowych – informuje ekspert. W praktyce oznaczałoby to, że VAT nie mógłby być pokrywany ze środków wspólnotowych.

Koszty kwalifikowane

Urząd każdego dużego miasta (np. Poznań, Wrocław, Warszawa) odprowadza do urzędu skarbowego rocznie nawet 10 – 50 mln zł VAT. Dane te nie obejmują jednak spółek zależnych i innych jednostek miejskich i gminnych. Eksperci szacują, że koszt VAT jednego miasta i podmiotów od niego zależnych może sięgać rocznie nawet 1 – 2 mld zł. Biorąc pod uwagę, że gmin jest w Polsce prawie 2500, to okazuje się, że łącznie są one jednym z największych podatników VAT.

Katarzyna Stawowa, ekspert podatkowy w KPMG, przyznaje, że dla jednostek samorządowych zniesienie możliwości zaliczenia VAT do wydatków kwalifikowanych będzie ogromną zmianą.

– O ile bowiem w przypadku przedsiębiorców VAT zapłacony w związku z wydatkami finansowanymi ze środków UE jest co do zasady odliczalny, o tyle w przypadku samorządów sytuacja jest bardziej złożona – mówi.

Izabela Jędra, ekspert podatkowy w KPMG, tłumaczy, że jednostki samorządu terytorialnego rozliczają VAT na dwa sposoby. W przypadku takich czynności, jak np. przyznanie koncesji, udzielenie zezwolenia na prowadzenie określonej działalności czy wydanie tablic rejestracyjnych samorząd działa jako organ władzy publicznej.

– Nie występuje on więc wówczas jako podatnik VAT, nie nalicza podatku z tytułu tych czynności – stwierdza Izabela Jędra. Z kolei w odniesieniu do działalności obejmującej, przykładowo, sprzedaż biletów komunikacji miejskiej, prowadzenie ośrodków sportowych, a także czynności wykonywanych na podstawie zawieranych umów cywilnoprawnych jednostki samorządowe działają na zasadach zbliżonych do reguł obowiązujących przedsiębiorców.

– W konsekwencji są one w tych przypadkach uznawane za podatników VAT, a tym samym – naliczają VAT z tytułu tych świadczeń i odliczają podatek naliczony, związany z nabyciem towarów i usług wykorzystywanych do ich świadczenia – tłumaczy nasza rozmówczyni. Obecnie zatem – dodaje Katarzyna Stawowa – jednostki samorządowe odliczają VAT od tych inwestycji dotowanych ze środków UE, które będą wykorzystywane w ich działalności opodatkowanej VAT, zaś podatek naliczony, niepodlegający odliczeniu (związany z wydatkami samorządu działającego jako organ władzy publicznej), zaliczają do kosztów kwalifikowanych.

W obu przypadkach nie ponoszą zatem kosztu tego podatku.

Artur Błędowski wskazuje na procedurę. Zgodnie z bieżącymi regułami finansowania z funduszy unijnych przykładowa gmina, zamierzając zrealizować inwestycję, którą chciałaby objąć dotacją, składa wniosek o dofinansowanie, w którym wykazuje, jakiego rodzaju koszty zostaną nim objęte (będą kosztami kwalifikowanymi). Jednocześnie – dodaje ekspert – składa oficjalne oświadczenie, wskazując, czy VAT od towarów i usług nabywanych w ramach realizacji inwestycji będzie odzyskiwany, a w konsekwencji – czy będzie kosztem kwalifikowanym sfinansowanym w określonej części z dotacji.