Projekt nowelizacji ustawy o podatku od towarów i usług wprowadza prawdziwą rewolucję w zakresie powstania obowiązku podatkowego. Dziś ustalenie momentu, w którym należy zapłacić podatek, nie jest proste. Przepisy przewidują wiele wyłączeń od generalnej zasady, zgodnie z którą obowiązek podatkowy powstaje z chwilą wydania towaru lub wykonania usługi (art. 19 ust. 1 ustawy o VAT). To jednak ma się wkrótce zmienić.

Od 1 stycznia 2013 r. mają być wprowadzone przepisy, zgodnie z którymi generalną zasadą będzie powstanie obowiązku podatkowego z upływem miesiąca, w którym transakcja została zrealizowana: towar został dostarczony lub wykonana została usługa. W praktyce oznacza to, że podatnicy będą rozliczać transakcje w deklaracji podatkowej ostatniego dnia miesiąca, w którym te czynności zostały wykonane. Choć i w tych przepisach będą wyjątki od tej reguły, to jednak będzie ich zdecydowanie mniej.

Jak zapewnia Ministerstwo Finansów, które projekt zmian przygotowało, rozwiązanie to nie jest czymś nowym na tle innych państw członkowskich. Podobne regulacje istnieją tam od wielu lat, upraszczając rozliczanie transakcji na gruncie VAT przy zachowaniu systemowych konstrukcji tego podatku.

Pozytywnie tę propozycję oceniają także eksperci podatkowi.

– Będzie to dobra zmiana i duże ułatwienie dla przedsiębiorców. W krótkim okresie spowoduje jednak wiele perturbacji w przypadku firm, które dopiero wchodzą na rynek, refakturują towary lub usługi albo dokonują czynności niestandardowych – zauważa Marcin Chomiuk, partner w dziale prawnopodatkowym PwC.

Jak wyjaśnia, przy sprzedaży towarów lub świadczeniu usług na masową skalę moment powstania obowiązku podatkowego nie zmieniał się od 1993 roku.

Na początku każda zmiana rodzi problemy. Firmy, które zbudowały systemy informatyczno-księgowe, teraz będą musiały ponieść wydatki na ich przebudowę i dostosowanie do nowych przepisów, co będzie czasochłonne i kosztowne. Zmiana będzie istotna zwłaszcza dla tych przedsiębiorców, którzy dotychczas korzystali ze szczególnego momentu powstania obowiązku podatkowego.

– Mieliśmy alternatywę: albo brnąć w dalsze uszczegóławianie systemu powstawania obowiązku podatkowego, albo go uprościć. Przepisy były anachroniczne i ich utrzymanie nie miało żadnego uzasadnienia – podkreśla Marcin Chomiuk.

Jerzy Martini, partner w kancelarii Baker & McKenzie, także jest zdania, że propozycja ministerstwa dla sporej liczby przedsiębiorców będzie oznaczała uproszczenie rozliczeń, ale dla innych stanowić będzie poważne utrudnienie.

– Jako Rada Podatkowa przy Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan opowiadamy się za fakultatywnym rozliczeniem, które byłoby adresowane do przedsiębiorców korzystających dotychczas ze szczególnego momentu powstania obowiązku podatkowego, tak jak firm z branży energetycznej czy telekomunikacyjnej – podkreśla Jerzy Martini.

Oznacza to, powinien być pozostawiony wybór: rozliczanie według zasad ogólnych i szczególnych.

Etap legislacyjny Projekt zmian do ustawy o VAT w uzgodnieniach międzyresortowych