Mazowsze jest jednym z samorządów, któremu najbardziej zależy na zmianie obecnego systemu. Województwo traci na tej subwencji kilka razy. Po pierwsze przeznacza na ten cel 1/5 swoich wydatków. Po drugie wpływa również na ważne wskaźniki.

Marszałek województwa Adam Struzik zaapelował ostatnio do Ministerstwa Finansów o to, aby janosikowego nie zaliczać do wydatków bieżących jednostki. Zwracał uwagę, że wskaźniki dla Mazowsza obliczane są przed przekazaniem tych wpłat, co powoduje, że województwo jest traktowane jako bogate i ma ograniczone możliwości pozyskiwania środków unijnych. W efekcie, po oddaniu tych pieniędzy staje się regionem potrzebującym wsparcia finansowego, a ograniczenia zostają.

Jak dodaje Marek Miesztalski, skarbnik województwa, zaliczanie janosikowego do wydatków bieżących wpłynie również na pogorszenie wskaźnika zadłużenia, który zgodnie z przepisami o finansach publicznych od 2014 roku będzie liczony indywidualnie dla każdej jednostki, według algorytmu z ustawy o finansach publicznych (Dz.U. z 2009 r. nr 157, poz. 1240 z późn. zm.). Dla wyliczenia wskaźnika istotna jest m.in. nadwyżka operacyjna. Jest to kwota, która zostaje po odjęciu wydatków bieżących od dochodów bieżących jednostki. Jak tłumaczy nam Marek Miesztalski, janosikowe zawyża więc wysokość wydatków bieżących.

5,1 mld zł środków przekazało mazowieckie w latach 2004 – 2011 innym województwom

– To oznacza, że mamy mniejszą nadwyżkę operacyjną i w konsekwencji algorytm, który decyduje o możliwości obsługi zadłużenia i zaciąganiu nowych kredytów, jest dla nas niekorzystny – stwierdza nasz rozmówca.

W jego ocenie janosikowe nie powinno być zaliczane do wydatków bieżących, ponieważ trudno traktować wydatek na utrzymanie innych województw jako zadanie własne. Mogłyby więc pomniejszać dochody. Ale i tu czai się pułapka. Jeśli Ministerstwo Finansów wprowadzi w życie pomysł, aby obok indywidualnego wskaźnika zadłużenia utrzymać regułę, zgodnie z którą zadłużenie nie może przekroczyć 60 proc. dochodów jednostki, to janosikowe odjęte od dochodów Mazowsza znów zadziała na niekorzyść tego samorządu.

W takiej sytuacji jednostka automatycznie przekroczy próg 60 proc. dochodów. Mazowsze proponuje więc zasadę, aby janosikowe było odejmowane od dochodów, i jest przeciwne utrzymaniu wskaźnika 60 proc.