Takiego zdania jest Ministerstwo Finansów, które w odpowiedzi na interpelację poselską (nr 3962/12) odniosło się do zarzutu, że fałszywe samozatrudnienie to najbardziej rozpowszechniona forma uchylania się od płacenia podatku.

Ministerstwo Finansów wskazało, że wyeliminowaniu z życia gospodarczego nadużyć w zakresie przechodzenia na tzw. samozatrudnienie służy art. 5b ust. 1 ustawy o PIT (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 361 z późn. zm.). Przeciwdziała on sytuacjom, w których podatnicy zakładaliby działalność gospodarczą jedynie ze względu na chęć obniżenia przez pracodawców kosztów pracy, a w rzeczywistości świadczyliby pracę na ich rzecz pod ich kierownictwem lub nadzorem. Jeżeli podatnik z naruszeniem art. 22 par. 1 kodeksu pracy przechodzi na fikcyjne samozatrudnienie i w rzeczywistości wykonuje czynności w warunkach wskazanych w art. 5b ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, to dochód osiągany przez niego nie będzie stanowił dochodów z działalności.

Resort zwrócił też uwagę na rozwiązania ograniczające możliwość przechodzenia na samozatrudnienie w odniesieniu do prawa korzystania z preferencyjnej 19-proc. stawki podatku. Z tego sposobu opodatkowania nie mogą korzystać przedsiębiorcy, którzy uzyskali przychody ze świadczenia usług na rzecz byłego lub obecnego pracodawcy, odpowiadające czynnościom, które w roku podatkowym wykonywali lub wykonują w ramach stosunku pracy lub spółdzielczego stosunku pracy. Jeżeli przedsiębiorca wybrał liniową stawkę podatku dochodowego od osób fizycznych i uzyska w roku podatkowym takie przychody, to jest obowiązany do wpłacenia zaliczek od dochodu osiągniętego od początku roku, obliczonych przy zastosowaniu skali podatkowej oraz odsetek za zwłokę od zaległości z tytułu tych zaliczek. Podobne ograniczenie dotyczy ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych.