Czteroosobowa rodzina, która osiąga dochód na poziomie średniej krajowej, czyli ponad 7 tys. zł brutto, prawie jedną trzecią zarobionych pieniędzy oddaje państwu w formie PIT, składek ZUS, VAT i akcyzy. Suma tych obciążeń przekracza 2,5 tys. zł w miesiącu.
Publikacja: 20 lutego 2012, 13:05 Aktualizacja: 20 lutego 2012, 13:37
źródło: ShutterStock
Pieniądze
Tax Care sprawdził, jaką część zarobionych i wydatkowanych przez nas w ciągu miesiąca pieniędzy potrąca państwo w formie różnego typu zobowiązań publiczno-prawnych. Obliczenia dotyczą 4-osobowej rodziny, która osiąga dochód na poziomie dwukrotności przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, które wyniosło w styczniu 3666 zł brutto. W obliczeniach pominęliśmy większe zakupy, jak np. samochodu czy nieruchomości, a skupiliśmy się na takich wydatkach, jakie ponosimy w każdym miesiącu. Punktem wyjścia do analizy była struktura wydatków gospodarstw domowych publikowana przez GUS. Ponieważ ostatnia publikacja dotyczy 2010 roku, zawarte tam kwoty zostały podniesione o wskaźnik inflacji.
516 zł PIT-u
Każdy kto uzyskuje dochód, jeśli nie znajduje się w katalogu wyłączeń lub zwolnień, płaci podatek dochodowy. Co prawda możliwy jest wybór kilku form opodatkowania, co pozwala na pewną optymalizację tego zobowiązania, jednak dotyczy to tylko tych osób, które prowadzą działalność gospodarczą. Pozostałe osoby opodatkują swój dochód według skali, tj. 18% do kwoty 85 528 zł i 32% powyżej tej kwoty. Statystyczna osoba uzyskując przychód na poziomie 3666 zł mieści się więc z całością swoich dochodów w pierwszym progu podatkowym. Wynagrodzenie netto takiej osoby wyniesie 2620 zł. Pozostała część wynagrodzenia to 258 zł, które idzie na zaliczkę na podatek dochodowy, a cała reszta to składki ZUS (502,61 zł łącznie na składkę emerytalną, rentową i chorobową) i ubezpieczenie zdrowotne (284,71 zł). Już na tym etapie przekazujemy organom państwa łącznie około 1045 zł. Pozostaje nam co najwyżej liczyć na to, że w jakiejś części pieniądze te wrócą do nas w razie korzystania z opieki medycznej lub w przyszłości, gdy będziemy otrzymywać świadczenie emerytalne.
Tak więc statystyczna rodzina już na etapie uzyskiwania środków do życia przekazuje państwu:
• 516 zł z tytułu podatku dochodowego
• 1005 zł w formie składek ZUS
• 569 zł na ubezpieczenie zdrowotne.
Łączne miesięczne obciążenie rodziny z tego tytułu wynosi więc prawie 2090 zł. Na szczęście dokonując rozliczenia rocznego zimniejszą swoje zobowiązanie wobec fiskusa o 2224,08 zł z tytułu ulgi na dzieci. Co w przeliczeniu na miesiąc daje kwotę 185,34 zł. Można więc przyjąć, że po rocznym rozliczeniu ich średnie miesięczne obciążenie PIT wyniesie łącznie 331 zł, a suma wszystkich obciążeń 1905 zł.

VAT obciąża konsumenta
„VAT jest to podatek, w którym ci, którzy uważają, że są od niego zwolnieni, są w istocie opodatkowani; ci którzy uważają się za opodatkowanych są w istocie zwolnieni.” (J. Reugbenik, M. E. van Hilten, cyt. za P. Karwat „Prawo podatkowe przedsiębiorców”). Taka konstrukcja VAT powoduje, że chociaż to przedsiębiorcy rozliczają ten podatek i wpłacają go fiskusowi, to jednak konsument ponosi cały ciężar ekonomiczny tego podatku. Oznacza to, że kupując każdy produkt lub usługę, o ile nie są zwolnione, płacimy VAT. Ile? Zależy, ile wydajemy i co kupujemy.
Przyjmując średnią statystyczną strukturę i wysokość wydatków, na samą żywność czteroosobowa rodzina wyda w ciągu miesiąca 1 046 zł. W tym przypadku zastosowanie znajdą aż trzy stawki VAT, tj. 5% na podstawowe produkty jak np. pieczywo, mleko i sery, niektóre owoce i warzywa, mąkę, owoce czy ryby, 8% na inne owoce np. banany, cytrusy, cukier, czy bakalie oraz 23% np. na czekoladę. Zakładając, że 700 zł wydamy na produkty opodatkowane 5-proc. stawką, 200 zł przy zastosowaniu 8% stawki oraz 146 zł stawką 23%, to kupując żywność w jednym miesiącu łącznie wydamy około 75 zł tylko na VAT.
Na odzież i obuwie czteroosobowa rodzina statystycznie wydaje 207,76 zł. Obecnie do tych rzeczy stosuje się stawkę 23%, czyli w zakupach z naszego przykładu VAT wyniesie około 40 zł.
Więcej podatku bo aż 141 zł statystyczna rodzina zapłaci za transport. W tym przypadku koszty podatkowe to nie tylko VAT, ale także akcyza zawarta w cenie paliwa. Przy założeniu, że na transport statystyczna rodzina wydaje co miesiąc 418,6 zł, VAT stanowi w tej kwocie 78 zł, a akcyza ok. 63 zł (przy założeniu że z kwoty 418,6 zł 300 zł to koszt paliwa, którego litr na stacji kosztuje 5,80 zł).
źródło:
Tax Care
1: pawel z IP: 93.159.26.* (2012-02-20 14:16)
Ten artykuł to najlepszy dowód na to, że statystyka jest najbardziej bezużyteczną z nauk, a GUS powinien zostać zlikwidowany (nota bene utrzymujemy go także z naszych podatków). Ta "statystyczna" rodzina z Warszawy nie mogłaby sobie nigdy w życiu pozwolić na nieruchomość dom/lokal o pow. 100 m2 na 500-metrowej działce przy łącznych dochodach rzędu 7 tys. zł brutto miesięcznie nawet gdyby była bezdzietna... przy 7 tys. euro to już prędzej. Konia z rzędem też temu co wykarmi czteroosobową rodzinę w stolicy za 1000 zł miesięcznie - (8 zł dziennie na głowę? jeden mały słoiczek zupki gerbera dla np. rocznego dziecka kosztuje 6 zł). Może na wsi w woj. podlaskim to tak, to byłoby możliwe, przy założeniu jednoczesnego korzystania z własnych płodów rolnych, ale skąd wtedy miałyby się wziąć zarobki na poziomie średniej krajowej w sektorze przedsiębiorstw? Krótko mówiąc te obliczenia są abstrakcyjne i demagogiczne. Z moich własnych, opartych na konkretnych liczbach, wynika, że obciążenia fiskalne które ponoszę to co najmniej 50% moich przychodów. Pozdrowienia dla niedowiarków.
2: Marek z IP: 195.189.90.* (2012-02-20 16:01)
Do pawel. A co ty myslisz kolego, że na wsi żywność wyrasta z ziemi sama z siebie? Bez żadnych kosztów? Przyjedż do mnie,pożyczę Ci kawałek gruntu na rok i wyprodukujesz sobie pożywienie dla rodziny.Potem usiądziemy i pogadamy o dobrym wiejskim, darmowym jedzeniu.
3: YesMen z IP: 188.47.39.* (2012-02-20 18:57)
Nie 1/3 a ponad 1/2, autor nie uwzględnia podatku Vat który płacimy wydając nasze płace 'po odliczeniu podatku' de facto podwójnie opodatkowane!
4: lika z IP: 83.25.144.* (2012-02-20 21:49)
Paweł ma rację co do pożyteczności badań GUS,dziś w tv Pytanie na Śniadanie podano informację,że GUS wyliczył,że w wieku 50+ w Polsce pracuje 30% obywateli,a na pytanie redaktorki prowadzącej co robi reszta populacji z tego przedziału wiekowego,pseudoekspert odpowiedział,że otrzymują renty i emerytury , a o bezrobotnych w tej grupie nie wspomniał ani słowem,o tych co korzystają z pomocy społecznej również nie,a o tych starszych którzy są na utrzymaniu rodziny,/zasiłek się skończył/.Tak to fałszuje się rzeczywistość na potrzeby polityki rządu.
5: tak i siak z IP: 79.185.110.* (2012-02-21 08:27)
Główna rozdzielnia tego skomplikowanego mechanizmu (prasa, radio,tv) znajduje się w centrali, gdzie naczelny wódz zleca podwładnym, które przyciski i kiedy uruchomić. Przeciętny obywatel może wypowiedzieć się na forum (też sterowanym, bo mogą wyciąć niewygodny komentarz) jakiejś gazety, co skutkuje tym, ze sobie pogada. Aha, są jeszcze tzw.blogi itp., gdzie jest zupełnie podobnie. No to sobie pogadałem!
Prowadzenie ewidencji wyrobów akcyzowych jest warunkiem zwolnienia

Osoba, która kupiła działkę z budynkiem w ogrodzie działkowym, nie będzie musiała płacić podatku od nieruchomości od budynku, pod warunkiem że nie przekracza on 25 lib 35 mkw. powierzchni.