Pierwszą jest konieczność zapłaty podatku wraz z odsetkami. Nie jest to dotkliwa kara. Dużo surowsze sankcje przewiduje natomiast kodeks karny skarbowy.

Właścicielom ciężarówek, którzy nie złożyli deklaracji, grożą w praktyce sankcje za dwa przewinienia.

Podatek można bowiem zapłacić, o ile znana jest jego wysokość. Informacja ta zawarta jest w deklaracji podatkowej. Skoro podatnik nie złożył deklaracji, to nie wie również, ile podatku zapłacić. W efekcie organ podatkowy, a więc – w przypadku podatku od środków transportowych – wójt, burmistrz lub prezydent miasta, może nałożyć grzywnę.

3 tys. zł wynosi maksymalny mandat za niezłożenie deklaracji

Zgodnie z art. 54 par. 3 kodeksu karnego skarbowego (t.j. Dz.U. z 2007 r. nr 111, poz. 765 z późn. zm.) podatnik, który uchylając się od opodatkowania, nie ujawnia podstawy opodatkowania lub nie składa deklaracji i w efekcie naraża podatek na uszczuplenie, może być ukarany grzywną za wykroczenie skarbowe. Taką samą karę przewiduje art. 56 par. 4 kodeksu w sytuacji, gdy podatnik, który ujawnił przedmiot lub podstawę opodatkowania, nie składa w terminie organowi podatkowemu deklaracji.

Podatnik, który spóźnił się ze złożeniem deklaracji i zapłatą podatku, może jednak uniknąć sankcji. W tym celu należy złożyć do organu podatkowego tzw. czynny żal oraz wypełnić obowiązki, a więc złożyć deklarację i zapłacić należny podatek. Procedura ta dotyczy zarówno właścicieli środków transportowych, jak i właścicieli nieruchomości.

Czynny żal to po prostu oświadczenie podatnika, w którym wyjaśnia przyczyny niedopełnienia ciążących na nim obowiązków. Warto pamiętać, że czynny żal uchroni przed negatywnymi konsekwencjami, jeśli organ podatkowy nie wszczął już np. postępowania wyjaśniającego.

W praktyce organ nie ma jednak obowiązku karania podatnika. Może również wezwać do złożenia deklaracji i zapłaty podatku z odsetkami.