Obecnie w Polsce według stanu na 2 lutego 2012 roku funkcjonuje 1610 spółek komandytowo-akcyjnych (s.k.-a.). To dość rzadka forma prowadzenia biznesu, ale wkrótce może się to zmienić. W samym tylko styczniu zarejestrowano 58 takich spółek. To duży wzrost, ponieważ jeszcze przed 2011 rokiem średnio w ciągu jednego przybywało około 200 – 300 nowych podmiotów.

Potwierdzona przez Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale w składzie siedmiu sędziów z 16 stycznia 2012 r. (sygn. akt II FPS 1/11), korzystna interpretacja przepisów podatkowych z pewnością przysporzy wielu zwolenników tej formy działalności.

Zgodnie z uchwałą NSA podatnik, który ma status akcjonariusza w takiej spółce, nie ma obowiązku płacenia miesięcznych zaliczek na podatek dochodowy. Akcjonariusz jest tzw. inwestorem biernym w takiej spółce i faktycznie pełni on inną funkcję niż komplementariusz w tej spółce. Dlatego też sąd uznał, że akcjonariusz zapłaci podatek tylko wtedy, gdy uzyska faktycznie dywidendę od spółki.

Oznacza to, że wspólnicy mogą odroczyć płacenie podatku tak długo, jak nie będą wypłacać zysku, a przeznaczać go na inwestycje.

– Przesunięcie w czasie zapłaty może stanowić istotne narzędzie w optymalizacji opodatkowania przy dokonywaniu wyboru formy prawnej prowadzonej działalności – mówi Anna Kiersnowska-Drzewiecka z Instytutu Studiów Podatkowych.

Jednak organy podatkowe twierdzą, że akcjonariusz powinien płacić bieżące zaliczki na podatek, ponieważ ma status wspólnika spółki osobowej.

Nie zważając na korzystne wyroki sądów, których w 2011 roku zapadło kilkadziesiąt, organy podatkowe wciąż wydają niekorzystne dla podatników interpretacje. Jeszcze na początku stycznia tego roku wydane zostały niekorzystne interpretacje indywidualne (np. interpretacja dyrektora Izby Skarbowej z 11 stycznia 2012 r., nr IPTPB2/415-642/11-3/KR). Co na to Ministerstwo Finansów?

Resort potwierdził DGP, że wkrótce wyda interpretację ogólną wyjaśniającą zasady opodatkowania przychodów akcjonariusza wspomnianej spółki.

Wygrana podatników

Można się spodziewać, że będzie to wygrana podatników, ponieważ w interpretacji ogólnej minister powinien wziąć pod uwagę orzecznictwo sądów.

Marek Kolibski, radca prawny, doradca podatkowy z Kancelarii KNDP, mówi, że ostatnia uchwała NSA potwierdziła przecież to, co do tej pory od 2011 r. zgodnie twierdziły sądy w Polsce, w tym również NSA.

Trzeba jednak podkreślić, że uchwała NSA podjęta została na gruncie przepisów ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (CIT).

Jeśli więc urzędy skarbowe respektowałyby tę uchwałę, to interpretacja ogólna w zakresie CIT nie jest konieczna. Problem jest w tym, że zarówno wyroki, jak i uchwały w poszerzonych składach NSA wydawane w innych sprawach dla fiskusa mogą być tylko wytycznymi. Aby podatnicy mieli więc pewność, że organy zmienią swoje stanowisko do akcjonariuszy s.k.-a., konieczna jest interpretacja ogólna.

Fiskus twierdzi, że akcjonariusz powinien płacić bieżące zaliczki na podatek

Rozliczenie PIT

Pytanie jednak, w jakim zakresie organy będą respektować orzeczenia sądów w kwestii rozliczenia tzw. mniejszych akcjonariuszy, tj. osób fizycznych. Do tego uchwała NSA nie odnosi się bezpośrednio, ale pozostałe orzecznictwo sądów w zakresie PIT jest również korzystne dla podatników.

– Sam prowadzę wiele spraw interpretacyjnych oraz wymiarowych i od dłuższego czasu sądy w całej Polsce wydają jednolite wyroki. Zarówno na tle ustawy o CIT, jak i PIT sądy twierdzą, że przychód akcjonariusza powstaje w dacie otrzymania dywidendy – dodaje Marek Kolibski.

Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 30 marca 2011 r. (sygn. akt II FSK 1925/09) uznał, że przychód taki jest przychodem z działalności gospodarczej z tytułu udziału w spółce osobowej, ale jednocześnie akcjonariusz nie ma obowiązku odprowadzania bieżących zaliczek na podatek.

W części dotyczącej PIT ogólna interpretacja byłaby więc wskazana, jeśli oczywiście będzie zgodna z poglądem NSA.

– Trudno nawet wyobrazić sobie, że interpretacja ogólna mogłaby być całkowicie wbrew uchwale NSA. Taka interpretacja wprowadzi z powrotem ogromne zamieszanie i niepewność – stwierdza Marek Kolibski.

Według niego minister powinien przesądzić, że na gruncie ustawy o PIT otrzymana przez akcjonariusza s.k.-a. dywidenda stanowi dochód z działalności gospodarczej.