Osoby, które skarżą decyzje fiskusa dotyczące podatku od spadków i darowizn oraz ulg w zapłacie podatku, nie mają wielkich szans na wygraną w sądzie. Z analizy spraw podatkowych, którymi w ubiegłych latach zajmowały się wojewódzkie sądy administracyjne, wynika, że sądy ponad 70 proc. spraw z zakresu podatku od spadków i darowizn rozstrzygają na korzyść fiskusa. W przypadku ulg w spłacie zobowiązań podatkowych (umorzenie, odroczenie płatności, rozłożenie należności na raty) skuteczność fiskusa wynosi niemal 80 proc., a więc wygrywa 4 z 5 rozpoznawanych spraw. W innych podatkach, jak VAT, PIT, CIT, akcyza czy podatek od nieruchomości, statystyka również wypada na niekorzyść podatników. Skuteczność fiskusa we wszystkich tych sprawach wynosi prawie 70 proc. z tendencją wzrostową. Wyjątkiem są jedynie skargi na interpretacje indywidualne.

Więcej skarg

Ze statystyki wynika też, że rośnie liczba skarg składanych do sądów na decyzje organów podatkowych. W 2010 roku do WSA wpłynęło prawie 21 tys. skarg, podczas gdy w 2005 r. było to niespełna 18 tys. skarg. Średnio w latach 2005 – 2010 do sądów wpływało ok. 18 tys. spraw na decyzje podatkowe rocznie.

Coraz częściej postępowanie sądowe nie kończy się na wojewódzkim sądzie administracyjnym (sąd I instancji). W 2010 roku podatnicy i organy podatkowe złożyli prawie 4,5 tys. skarg kasacyjnych do Izby Finansowej NSA, która zajmuje się kontrolą wyroków w sprawach podatkowych (nie ma jednak danych, ile skarg kasacyjnych złożyły organy, a ile podatnicy), podczas gdy w 2005 r. wpłynęło 2800 skarg.

Jeśli chodzi o skuteczność kasacji, to w 2010 roku 66 proc. skarg kasacyjnych zostało przez NSA oddalonych, co oznacza, że wyroki WSA były prawidłowe i stały się prawomocne (w 2005 roku oddalonych zostało blisko 76 proc. skarg).

Brak powodów do dumy

Andrzej Paczuski, doradca podatkowy, partner w kancelarii Paczuski & Taudul, uważa, że statystyka nie daje fiskusowi powodów do dumy.

– Tak duża skuteczność fiskusa oznacza, że w przypadku niemal co trzeciej osoby organ podatkowy popełnił błąd, narażając przedsiębiorcę na poważne straty, często kończące się upadłością. To chyba nie jest prawidłowa proporcja – ocenia ekspert.

W jego opinii decyzje organów podatkowych powinny być wydawane z wielką ostrożnością, a nie tylko z intencją zwiększenia wpływów do budżetu. Jeżeli bowiem co trzeci podatnik w wyniku decyzji organów podatkowych został narażony na nieuzasadnione dodatkowe koszty, to straty państwa w przyszłości są większe niż doraźne zyski budżetu z profiskalnej polityki organów podatkowych.

Uparty jak podatnik

Najwięcej skarg podatników (81 proc. w 2010 roku) oddalanych jest w sprawach umorzeń i rozłożenia na raty. Marek Kolibski, radca prawny, doradca podatkowy i partner w Kancelarii KNDP uważa, że w sprawach tych podatnicy, często nawet wbrew swoim doradcom czy księgowym, składają skargi do sądów twierdząc, że w ich sytuacji istnieją powody do umorzenia zaległości. Sądy nie mają jednak w tych sprawach wiele do powiedzenia, ponieważ to od uznania organu podatkowego zależy przyznanie takiej ulgi (są to decyzje uznaniowe).

– Jeśli więc urząd nie popełni błędów procesowych, skarga z pewnością będzie oddalana przez sąd – dodaje Marek Koliński.

Z tego powodu wynika między innymi niekorzystna statystyka dla podatników.