Dziś Naczelny Sąd Administracyjny podejmie ważną uchwałę w sprawie opodatkowania akcjonariusza spółki komandytowo-akcyjnej (SKA). Uchwała ta może mieć znaczenie dla praktycznego rozliczenia podatku i w efekcie możliwości wejścia takich spółek na rynek NewConnect.
Publikacja: 16 stycznia 2012, 09:58 Aktualizacja: 16 stycznia 2012, 09:59
Właśnie przez przepisy podatkowe, które nie przystają do funkcjonowania takich spółek w obrocie gospodarczym, jak do tej pory żadna z nich nie zadebiutowała na giełdzie.
Organy podatkowe stosują przepisy podatkowe wprost i uważają, że akcjonariusze są opodatkowani podatkiem dochodowym nie w chwili wypłaty dywidendy, lecz na bieżąco, w odpowiedniej proporcji do dochodów uzyskiwanych przez spółkę, czyli w praktyce z wirtualnych dochodów. Jednak wyliczenie zaliczki na podatek przez akcjonariusza jest niewykonalne w praktyce.
O ile w zeszłym roku utrwaliła się korzystna dla podatników linia orzecznicza sądów administracyjnych w zakresie opodatkowania akcjonariuszy będących osobami fizycznymi, to organy podatkowe nie zmieniają swojego stanowiska. NSA w wyroku z 30 marca 2011 r. (sygn. akt II FSK 1925/09) uwzględnił specyfikę SKA, odrębną od innych spółek osobowych i uznał, że dla akcjonariusza przychód powstaje dopiero po podziale zysku spółki i przeznaczeniu go na dywidendę.
Poniedziałkowa uchwała NSA dotyczyć będzie jednak opodatkowania akcjonariusza, którym jest inna spółka lub spółdzielnia płacącą CIT. Jeśli w uchwale podzielone zostaną tezy o jednorazowym powstaniu przychodu dla akcjonariusza, to podatnicy zyskają kolejny argument w sporze z fiskusem.
Należy jednak pamiętać, że uchwała dawać będzie tylko wytyczne dla sądów, a nie dla organów podatkowych, które swojego stanowiska pewnie szybko nie zmienią. Dlatego może się okazać się, że w kwestii usunięcia wątpliwości konieczna będzie nowelizacja przepisów.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: dp z IP: 78.9.97.* (2012-01-16 14:32)
No to czekamy z niecierpliwością... albo będzie raj albo nic !

Jeśli podatnik zajmujący się sprzedażą na Allegro nie dysponuje dowodami – fakturami, paragonami czy umowami zakupu – musi liczyć się z tym, że organy podatkowe nakażą zapłacić mu podatek dochodowy od całej uzyskanej ceny sprzedaży.