Budżet na 2012 r. uchwalili już m.in. radni Warszawy, Katowic i Szczecina oraz w ostatnich dniach grudnia Łódź i Wrocław. To na sesjach rad miast będą decydowały się losy przyszłorocznych budżetów tych jednostek samorządu. Z projektów budżetów wynika, że rośnie zadłużenie miast.

Konieczna aktualizacja

Niektóre samorządy zmieniły swoje budżety jeszcze przed ich wejściem w życie. Wynikało to z konieczności dostosowania budżetów do nowych wskaźników makroekonomicznych, które przyjął rząd w projekcie budżetu państwa na przyszły rok.

Przykładowo radni Szczecina na listopadowej sesji zaktualizowali założenia budżetu, który przyjęli już w czerwcu. Prezydenci miast, którzy opracowywali dokument w listopadzie, również musieli go aktualizować. Przykładowo autopoprawkę złożyła Hanna Zdanowska, prezydent Łodzi.

Większe długi

W większości miast rośnie zadłużenie. Na przykład Wrocław, Łódź i Kraków zaplanowały, że ich długi sięgną niemal 60 proc. dochodów. W Krakowie poziom zadłużenia wynoszący ok. 58 proc. utrzymuje się od kilku lat. Prezydent Jacek Majchrowski nie obawia się jednak przekroczenia ustawowego progu.

Z kolei Katowice będą miały rekordowy poziom wydatków inwestycyjnych. Miasto jednak już wcześniej zakładało, że szczyt inwestycyjny wypadnie na 2012 r. Oznacza to oczywiście wzrost zadłużenia, ale w przypadku Katowic jest on niegroźny. Wskaźnik miasta utrzyma się na niskim poziomie (wyniesie ok. 39 proc. dochodów).

Są również miasta, które obniżą swoje zadłużenie. Przykładem jest Warszawa. Wskaźnik zadłużenia w stolicy wyniesie 45,46 proc. dochodów, co oznacza spadek o 8,4 proc. w stosunku do roku 2011. Wskaźnik spłaty spadnie jednak zaledwie o 0,07 proc. i wyniesie 5,47 proc. dochodów. Do poziomu 15 proc. Warszawie daleko.

Brak sankcji

Wzrost zadłużenia miast, które chcą realizować inwestycje, może teoretycznie doprowadzić do przekroczenia wskaźników zadłużenia. Doktor Tomasz Strąk z Katedry Zarządzania Finansami Uniwersytetu Szczecińskiego wyjaśnia, że obecnie ustawa o finansach publicznych nie przewiduje sankcji za uchwalenie budżetu z przekroczeniem wskaźników zadłużenia. Jak dodaje dr Michał Bitner z Wydziału Nauk Administracyjnych Uniwersytetu Warszawskiego, teoretycznie sytuacja, w której rada miasta uchwala budżet przekraczający dopuszczalny wskaźnik, nie może się zdarzyć. Gdyby radni przedstawili projekt budżetu z przekroczeniem wskaźników, to regionalna izba obrachunkowa musiałaby wydać negatywną opinię. Jeśli mimo to radni uchwaliliby taki budżet, to regionalna izba obrachunkowa sprawująca kontrolę mogłaby uznać taki budżet za nieważny w części lub w całości.

Eksperci przyznają, że gdyby ktoś chciał wykonywać budżet, w którym zadłużenie przekracza 60 proc. dochodów, to podlegałby ukaraniu za naruszenie dyscypliny finansów publicznych.

Jednostki samorządowe obowiązują dwa wskaźniki zadłużenia
– 60 proc. dochodów
– to maksymalne dopuszczalne zadłużenie samorządu
– 15 proc. dochodów
– to maksymalny poziom spłat długów (np. odsetek od kredytów)