statystyki

Nowa ulga podatkowa zamiast dopłat w programie "Rodzina na swoim"

21.12.2011, 09:12; Aktualizacja: 21.12.2011, 09:17

Resort budownictwa planuje nową ulgę mieszkaniową, w ramach której będzie można odliczyć 19 proc. wkładu na mieszkanie. Zyskają na niej tylko osoby młode i niezamożne. Dzięki temu rząd wyda znacznie mniej - stwierdza "Rzeczpospolita".

reklama


reklama


Ulga miałaby zastąpić od stycznia 2013 r. program dopłat do kredytów. Dziś roczne dopłaty z budżetu państwa do "Rodziny na swoim" to ponad 430 mln zł, w 2012 r. szacowane są na ok. 480 mln zł. Projektowany grant podatkowy kosztowałby państwo nie więcej niż ok. 250 mln zł rocznie (po 3 latach działania, bo na początku ok. 80 mln zł rocznie).

"Nowy program ma pomóc nie tylko indywidualnym osobom, chcącym kupić mieszkania, a nieposiadającym zdolności kredytowej, ale także firmom deweloperskim, spółdzielniom oraz towarzystwom budownictwa społecznego i bankom w rozruszaniu rynku mieszkaniowego" - mówi Piotr Styczeń, wiceminister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej.

Jak stwierdza "Rz", wydaje się, że nowa ulga będzie jeszcze mniej dostępna niż krytykowany za słabą dostępność z powodu limitów cen mieszkań program "Rodzina na swoim". Według założeń do projektu ustawy, osoba, która wpłaci pieniądze na wkład własny na lokal w ramach społecznych grup mieszkaniowych (SGM), odliczy 19 proc. tej kwoty od podatku dochodowego.

Dotyczy to jednak tylko tych, którzy nie ukończyli 35 lat i nie posiadają mieszkania, a nie mogą liczyć na kredyt hipoteczny. Resort przewiduje też ograniczenia co do powierzchni lokali objętych ulgą: dla samotnych - 50 mkw., a dla rodzin - 75 mkw. mieszkania lub 140 mkw. domu.

SGM byłyby tworzone przez deweloperów lub spółdzielnie. Przystępujące do nich osoby mają podpisywać umowy najmu, w których znajdzie się notarialna gwarancja prawa do własności. Mieszkanie stawałoby się własnością najemcy najwcześniej po 5 latach od zawarcia umowy, po spłaceniu kredytu zaciągniętego na budowę przez dewelopera czy spółdzielnię. Wkład początkowy, od którego ma być naliczana ulga, stanowiłby najwyżej 50 proc. wartości mieszkania.

reklama


Źródło:PAP

Polecane

reklama

  • Stormin(2011-12-21 15:13) Odpowiedz 00

    Program "Deweloper na Swoim" nie jest krytykowany za niskie limity ale za sztuczne utrzymywanie wysokich cen nieruchomości, pomoc osobom zamożnym, którym dopłaty są niepotrzebne oraz napychanie kieszeni deweloperom i bankom pieniędzmi z naszych podatków.

  • j(2011-12-21 18:50) Odpowiedz 00

    Można pomagać młodym w dostępie do swojego mieszkania Ale singlom na początek wystarczyłoby chyba ok. 30mkw mieszkania, jeżeli to podatnicy mają dopłacać.A dlaczego nie można kupić gotowego mieszkania z rynku wtórnego w dowolnej lokalizacji. Przecież budownictwo jest dostatecznie rozkręcone nawet podaż przekracza popyt.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

reklama