Paweł Nowosadko, dyrektor w dziale Audytu dla sektora finansowego Deloitte, wskazuje, że w nowelizacji KNF dużo miejsca poświęciła doprecyzowaniu rekomendowanego bankom podejścia w zakresie wyznaczania odpisów aktualizujących z tytułu utraty wartości. Nastąpiło wyraźne wskazanie na konieczność uwzględnienia w metodologii utraty wartości sposobu postępowania z ekspozycjami nietypowymi, które mogą przyczyniać się do zniekształcenia wyników dla grupy ekspozycji.

– Dodatkowo, szacowanie strat nie powinno być tylko wynikiem uśredniania danych historycznych, lecz ważne też są bieżące warunki wpływające na jakość portfela, co może mieć znaczenie w obecnej sytuacji niepewności na rynkach – twierdzi nasz rozmówca.

Po zmianie rekomendacji banki mają nowe obowiązki
Banki muszą tworzyć rezerwy na ekspozycje, dla których w wyniku analizy indywidualnej nie rozpoznano straty lub istnieje wymóg okresowej walidacji odpisów dla portfela pracującego (tzw. straty zaistniałe, niezaraportowane).

W odniesieniu do ekspozycji restrukturyzowanych wskazano na konieczność ich zdefiniowania oraz niezależnego szacowania straty. Paweł Nowosadko podkreśla, że ewentualny wpływ nowelizacji Rekomendacji R na wielkość odpisów z tytułu utraty wartości kredytów banków będzie zależał przede wszystkim od tego, jak duży udział w portfelu konkretnego banku mają ekspozycje nietypowe oraz restrukturyzowane. Wpływ będzie miało też, w jaki sposób banki wcześniej uwzględniały wspomniane ekspozycje w procesie szacowania utraty wartości. Wpływ ten nie powinien być znaczący.