Podatnicy skarżą się, że gminne organy podatkowe nie wydają decyzji ustalających wysokość podatku od nieruchomości. Czytelnik w mailu do redakcji stwierdził, że w zeszłym roku po otrzymaniu decyzji zapłacił podatek od działki. W tym roku burmistrz miasta decyzji jednak nie przesłał. Podatnik nie wie, co ma robić. Inny czytelnik, właściciel mieszkania, skarży się, że zamiast decyzji dostał od razu upomnienie do zapłaty podatku wraz z odsetkami. Ponieważ nie była to duża kwota, uiścił należność, mimo że nigdy nie widział decyzji prezydenta miasta.

Podstawa opodatkowania

Eksperci wskazują, że niektóre organy podatkowe mylą podatek od nieruchomości z opłatą za użytkowanie wieczyste gruntu. W przypadku użytkowania wieczystego, jeśli żadne dane niezbędne do naliczenia opłaty nie zmieniły się, to użytkownik musi zapłacić opłatę w wysokości ustalonej w poprzednim roku. Przykładowo, jeśli podatnik zapłacił 500 zł opłaty w 2010 r., musiał zapłacić tyle samo w roku obecnym. W podatku od nieruchomości obowiązują jednak inne zasady.

Paweł Skwarek, radca prawny i doradca podatkowy w Accreo Taxand, wyjaśnia, że zgodnie z art. 6 ust. 7 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 95, poz. 613 z późn. zm.) podatek od nieruchomości na rok od osób fizycznych ustala w drodze decyzji wójt, burmistrz, prezydent miasta właściwy ze względu na miejsce położenia przedmiotów opodatkowania.

Osoba, która nie dostała zawiadomienia o należności, nie może być ukarana

– Jeśli podatnik nie otrzymał decyzji ustalającej wysokość podatku od nieruchomości, to nie ma zobowiązania podatkowego, gdyż tylko decyzja go tworzy – mówi Jacek Pawlik, doradca podatkowy, prezes Eccom.

Barbara Głowacka, konsultant podatkowy w Instytucie Studiów Podatkowych, dodaje, że w art. 6 ust. 7 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych jest mowa o konkretnym roku podatkowym, a nie latach podatkowych.

Oznacza to, że organ podatkowy corocznie wydaje decyzję ustalającą wysokość tego podatku, która powoduje powstanie zobowiązania podatkowego. W kolejnym roku podatkowym należy wydać kolejną decyzję wymierzającą podatek od nieruchomości na ten rok – stwierdza nasza rozmówczyni.

Paweł Skwarek dodaje, że bez decyzji organy podatkowe nie mogą domagać się zapłaty podatku. Zdarza się jednak – przyznaje – że podatnicy nie otrzymują od gminy decyzji ustalającej wysokość podatku od nieruchomości na dany rok. Może to być wynikiem zaniechań lub błędów ze strony gminnych urzędników.

– Argumenty gmin, że wysokość zobowiązania nie uległa zmianie w stosunku do roku poprzedniego, są bezpodstawne. Decyzja zawsze musi być wydana na dany rok – podkreśla Paweł Skwarek.

Praktyka miast

Mimo alarmujących informacji od czytelników największe miasta przekonują, że stosują powyższe reguły.

W Warszawie najpierw wystawiane są decyzje ustalające wysokość podatku na dany rok, a dopiero w przypadku nieterminowego uiszczenia należności wystawiane jest upomnienie. Identycznie jest w Poznaniu, Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku i Łodzi. Mirosława Romanowska z Departamentu Finansów Publicznych, Wydziału Finansowego Urzędu Miasta Łodzi stwierdza, że każda osoba fizyczna, która jest podatnikiem podatku od nieruchomości, otrzymuje decyzję ustalającą wysokość zobowiązania podatkowego na dany rok. Jeśli podatnik nie zapłaci podatku, wysyłane jest upomnienie.

– Dana osoba po otrzymaniu upomnienia powinna wpłacić podatek na konto organu podatkowego, a jeżeli uważa, że wezwanie otrzymała niesłusznie, powinna zgłosić się do organu podatkowego, gdzie sprawa zostanie wyjaśniona – stwierdza Mirosława Romanowska.

Miasta twierdzą, że przyczyny braku wydania decyzji często nie leżą po ich stronie. Wskazują, że podatnicy nie składają informacji na podatek od nieruchomości, mimo że mają taki obowiązek.

Zwracają też uwagę, że przepisy Ordynacji podatkowej pozwalają na doręczenie zastępcze. Gdy podatnik dwukrotnie nie odbierze awiza na poczcie, to urząd przyjmie, że decyzja została doręczona. Po upływie terminu do zapłaty podatku urząd wyda upomnienie. Podatnik znajdzie się więc w sytuacji identycznej jak jeden z czytelników „DGP”. Będzie miał upomnienie, w którym zostanie wezwany do zapłaty podatku, mimo że nigdy nie widział decyzji ustalającej wysokość podatku.