Funkcjonariusze celni kontrolują bary, restauracje i kluby, które mają koncesję na sprzedaż alkoholu. Jeżeli w czasie kontroli celnicy znajdą butelkę bez banderoli lub z uszkodzonym znakiem akcyzy, wówczas nakładają na właściciela restauracji grzywnę w drodze mandatu. Zdaniem ekspertów celnicy podczas kontroli nie tylko nie biorą pod uwagę tego, że banderola na butelce, która jest otwierana i zamykana w restauracji, po prostu się zużywa i nie sposób uchronić jej przed zniszczeniem, ale też nakładają mandaty na podstawie niewłaściwych przepisów.

Obowiązkowi oznaczenia znakami akcyzowymi (banderolami) podlegają m.in. butelki z alkoholem. Oznacza to, że restauratorzy mogą w granicach obowiązującego prawa dokonywać sprzedaży alkoholu oznakowanego w taki sposób – tłumaczy Marcin Sobieszek, doradca podatkowy w kancelarii Chałas i Wspólnicy.

Jeżeli podczas kontroli w restauracji celnicy odkryją, że butelki nie są oznaczone lub są oznaczone uszkodzonymi banderolami, nakładają na właściciela restauracji grzywnę, powołując się na art. 66 ustawy z 10 września 1999 r. – Kodeks karny skarbowy (t.j Dz.U. z 2007 r. nr 111, poz. 765 z poźn. zm ). Zgodnie z tym przepisem karze grzywny podlega osoba, która oznacza towary nieprawidłowo lub nieodpowiednimi znakami akcyzy, w szczególności znakami uszkodzonymi, zniszczonymi, podrobionymi, przerobionymi lub nieważnymi. W sprawach mniejszej wagi sprawca czynu zostanie ukarany jak za wykroczenie skarbowe.

Właściciel restauracji nie oznacza jednak butelek znakami akcyzy, tylko w większości przypadków kupuje już oznaczone butelki od producenta lub hurtownika.

– Nie będzie miało to znaczenia dla jego odpowiedzialności ponieważ podczas kontroli służba celna bada stan faktyczny, dotyczący tego czy butelki są prawidłowo oznaczone, czy też nie – mówi Anna Hatała-Wanat z Izby Celnej w Olsztynie.

Mandatem karnym można nałożyć grzywnę w granicach nieprzekraczających podwójnej wysokości minimalnego wynagrodzenia, czyli obecnie 2772 zł

Jednak celnicy zapominają o tym, że brak banderoli nie musi oznaczać, że alkohol pochodzi z nielegalnych źródeł i nie zapłacono za niego podatku akcyzowego w należytej wysokości. Zdaniem Tomasza Rudyka, adwokata z DLA Piper Wiater celnicy nie tylko nie powinni, ale także nie mają podstaw prawnych do karania restauratorów, u których znajdą kilka, czy nawet kilkanaście butelek, z uszkodzoną lub odpadniętą akcyzą, o ile jest to towar legalny, za który wszystkie należności podatkowe zostały zapłacone.

Przepisów karnych nie można interpretować rozszerzająco, a w art. 66 kodeksu karnego skarbowego użyto słowa oznacza, a nie posiadanie. W niektórych przypadkach celnicy mogą ukarać restauratora na podstawie art. 68 tego kodeksu za niesporządzenie spisu i nieprzedstawienie go do potwierdzenia właściwemu organowi, o ile byliby w stanie udowodnić, że właściciel restauracji miał taki obowiązek.