W sprawie, którą zajął się sąd, przedsiębiorca wystąpił o interpretację podatkową. Wyjaśnił, że zajmował się sprzedażą wyrobów akcyzowych takich jak oleje napędowe. Wskazał, że wyroby te nabywa z zapłaconą akcyzą. Ponadto z uwagi na właściwości fizykochemiczne produktów, którymi handluje, jak również z uwagi na błędy urządzeń pomiarowych, w firmie występują ubytki naturalne paliwa. W związku z tym zadał ministrowi finansów pytanie, czy takie ubytki będą opodatkowane akcyzą i ewentualnie jak ma je dokumentować.

Według ministra ubytki naturalne nie są objęte akcyzą, a ponadto dotyczą wyrobów, które znajdują się poza procedurą zawieszonego poboru akcyzy. Uznał on, że w sprawie podatnika nie powstają ubytki naturalne i nie można do nich stosować przepisów o opodatkowaniu ubytków. Jednocześnie stwierdził, że opodatkowaniu podlegają wszelkie straty wyrobów akcyzowych. Tym samym podatnik ma płacić podatek. Sprawa trafiła do sądu.

Sąd uchylił interpretację ministra. Potwierdził, że przedmiotem opodatkowania są ubytki wyrobów akcyzowych, ale nie oznacza to, że opodatkowaniu podlegają wszelkie ubytki w wyrobach akcyzowych. Zgodnie z przepisami opodatkowaniu akcyzą podlegają tylko te ubytki, które powstały podczas procedury zawieszenia poboru akcyzy, a w sprawie podatnika ubytki powstały poza tą procedurą. Oznacza to, że podatnik nie ma obowiązku płacenia podatku od takich ubytków. Podobnie uznał NSA.

Sędzia Barbara Stukan-Pytlowany podkreśliła, że jeśli coś nie jest ubytkiem wyrobu akcyzowego w rozumieniu art. 20 pkt 2 ustawy akcyzowej (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 108, poz. 626 z późn. zm.), to organy podatkowe nie mogą obejmować tego akcyzą. Wyrok jest prawomocny.

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 8 listopada 2011 r., sygn. akt I GSK 683/10.