W centrach handlowych już trwa gorączka związana z przedświątecznymi zakupami. Lokalnie pojawia się także coraz więcej straganów z lampkami choinkowymi, stroikami czy upominkami.

– Co roku na bazarach sprzedaję ozdoby świąteczne. Zdarza się, że w ciągu miesiąca zarobię nawet 30 tys. zł – stwierdza pan Kamil z Warszawy. Pan Kamil zapytany o rozliczenie podatkowe nie chciał zdradzać szczegółów w obawie przed kontrolą z urzędu skarbowego lub kontroli skarbowej.

Obawy naszego czytelnika są słuszne. Każdy uzyskany w roku podatkowym dochód trzeba wykazać i opodatkować. Jednak w tym roku urzędnicy skarbowi nie planują szczególnych akcji kontrolnych nakierowanych na sezonową, świąteczną działalność gospodarczą podatników.

– Nie planujemy żadnej nadzwyczajnej akcji kontrolnej handlu świątecznego. Nie wyznaczaliśmy ani specjalnych kontroli, ani dodatkowych pracowników do tego typu działań. Czynności, jakie mają być prowadzone w tym okresie, będą takie jak normalnie i standardowo wykonują kontrolerzy przez cały rok podatkowy – wyjaśnia nam Wiesława Dróżdż z Ministerstwa Finansów.

Jednocześnie zastrzega, że brak specjalnych kontroli nie zwalnia z konieczności opodatkowywania każdego zarobionego złotego. Przedsiębiorcy powinni też pamiętać o ewidencjonowaniu sprzedaży w kasie fiskalnej. Jeśli nie dopełnią tych obowiązków, muszą liczyć się z sankcjami karnymi skarbowymi. Za niezaewidencjonowanie sprzedaży można dostać mandat, który maksymalnie może wynieść 2772 zł.

– Najbliższa specjalna akcja kontrolna zaplanowana jest na ferie zimowe. Będzie to kontynuacja kampanii „Weź paragon”. Obejmie ona miejscowości wypoczynkowe, najczęściej odwiedzane zimą przez turystów. Pod lupą urzędników znajdą się m.in. wyciągi narciarskie, restauracje, dyskoteki – dodaje Wiesława Dróżdż.

Do tej pory najczęściej kontrolowano działalność związaną z okresem zimowym, np. imprezy mikołajkowe czy zakłady wulkanizacyjne, które wymieniają opony.