zaloguj się do e-DGP
statystyki

Nieodpłatna pożyczka nie musi podlegać VAT

skomentuj

Ewidencję księgową zabezpieczenia zwrotu rzeczy (kaucji) prowadzi się za pośrednictwem konta „pozostałe rozrachunki”.

W praktyce gospodarczej wieloletni kontrahenci, często bez wynagrodzenia, pożyczają sobie różne rzeczy. Takie działania nie są obojętne na gruncie podatkowym i księgowym. Przeanalizujmy przykład: spółka A to firma transportowa. Nie może zakupić paliwa na wolnym rynku, gdyż ma przejściowe trudności płatnicze. Spółka B, stały kontrahent i wierzyciel A, oferuje nieodpłatną pożyczkę paliwa, które wyda w ustalonej ilości i na oznaczony okres. B nie zajmuje się handlem paliwami. Zabezpieczeniem interesów B jest kaucja zwrotna w kwocie niższej od ceny rynkowej paliwa. Po zakończeniu umowy A zwraca paliwo, B kaucję.

Zdaniem Małgorzaty Dębskiej, biegłego rewidenta w Auxilium Audyt, opisana czynność jest klasyczną umową pożyczki, o której mowa w art. 720 par. 1 kodeksu cywilnego. Pożyczka tego rodzaju, nie jest odpłatną dostawą towarów, o której mowa w art. 7 ust. 1 ustawy o VAT (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 177, poz. 1054)

– Cechy odpłatności nie można wywodzić ani z wypłaty kaucji, która nie jest formą zapłaty, ani z obowiązku zwrotu pożyczkodawcy rzeczy tego samego gatunku i tej samej jakości. Tym samym przekazanie paliwa nie podlega VAT – mówi Małgorzata Dębska.

W związku z tym nieodpłatna pożyczka rzeczy będzie opodatkowana podatkiem od czynności cywilnoprawnych (PCC).

– Nie korzysta bowiem ze zwolnienia, o którym mowa w art. 2 pkt 4 ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych, które dotyczy umów, w których co najmniej jedna ze stron z tytułu dokonania danej czynności jest opodatkowana lub zwolniona z VAT – zauważa Małgorzata Dębska.

Pożyczka może mieć skutki w podatku dochodowym. Otrzymanie nieoprocentowanej pożyczki – zgodnie z utrwaloną interpretacją organów podatkowych – jest przychodem pożyczkobiorcy z tytułu nieodpłatnych świadczeń. Z kolei w interpretacji nr DD3/033/14/RYM/10/PK-1632/2009 minister finansów uznał, że nieodpłatna pożyczka jest obojętna podatkowo. Jednak należy do tej interpretacji podchodzić z ostrożnością, gdyż pogląd ten został wyrażony w indywidualnej sprawie.

Podstawowe operacje księgowe związane z taką transakcją dotyczą kaucji. Ekspert podpowiada, że w księgach spółki B jej otrzymanie odzwierciedli zapis: Wn konto 10 „kasa” lub 13-0 „rachunek bieżący”/Ma konto 24 „pozostałe rozrachunki” (w analityce: kaucja – konto imienne pożyczkobiorcy – Spółka A). W księgach A wypłata kaucji: Wn konto 24 „pozostałe rozrachunki” (w analityce: kaucja – konto imienne pożyczkodawcy – Spółka B)/ Ma konto 10 „kasa” lub 13-0 „rachunek bieżący”.

Komentarze: 1

  • 1: anty z IP: 83.4.209.* (2011-10-11 18:25)

    Wszelkie tzw. nieodpłatne świadczenia, które nie są darowizną co do zasady podlegają opodatkowaniu, także pożyczki prywatne! Jeśli nawet pożyczymy od sąsiada mniej niż 5 tys. w ciągu 3 lat i nie będzie obowiązku w PCC, to zakładając, że sąsiad nie płaci nam odsetek powinien on liczyć się z obowiązkiem wykazania tego przychodu w rozliczeniu rocznym i opodatkowaniu jako przychody z innych źródeł. Nie ma tu kwoty wolnej i uniknąć podatku można tylko pożyczając małe kwoty albo na krótkie terminy, bo wtedy unika się podatku ze względu na zasady zaokrąglania, tak, jak przy lokatach "antybelkowych". Jeśli natomiast pożyczymy ponad 5 tys. choćby na 1 dzień, to powstaje obowiązek zapłaty PCC. Jeśli sąsiad zapłaci nam odsetki, to jeszcze gorzej, bo może się okazać, że muszą zapłacić PIT obie strony. My, od odsetek (trzeba rozliczyć na specjalnym formularzu), a pożyczkobiorca, jeśli fiskus stwierdzi, że stopa procentowa jest niższa od rynkowej. Oczywiście w przypadku pożyczek ponad 5 tys. niezależnie od PIT-u trzeba zapłacić PCC. (Dobry zwyczaj, nie pożyczaj!) No, cóż... dura lex... Tylko czy to nie budzi najgorszych skojarzeń, w jaki sposób traktuje nas państwo na okoliczność czegoś tak błahego, jak grzecznościowa pożyczka "do pierwszego"?... Jakie jest ratio legis takich uregulowań, które często pozostają martwe, a nawet gdyby je "ożywić", to skutek fiskalny będzie mizerny??? Czy państwo nie szuka tutaj pieniędzy tam, gdzie ich za dużo i tak nie znajdzie, zamiast skutecznie wojować z tymi, którzy kręcą podatkowe lody na wielką skalę i śmieją się fiskusowi i nam wszystkim w nos, np. uciekając do rajów podatkowych, albo stosując wyrafinowane metody "optymalizacji podatkowej", często na pograniczu prawa?... To wszystko do przemyślenia dla... nowego parlamentu i nowego-starego Ministra Finansów!

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy uważasz, że pożyczka od dewelopera to dobre rozwiązanie?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter