Tak. Ma taką możliwość od 10 kwietnia 2010 r. Weszły wtedy w życie przepisy pozwalające wystąpić do naczelnego Sądu Administracuyjnego (NSA) ze skargą o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia.

Skarga o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia została wprowadzona jako szczególny środek prawny umożliwiający skorzystanie z roszczeń cywilnoprawnych, których podstawą są przepisy kodeksu cywilnego.

Jak mówi Michał Roszkowski, menedżer w Accreo Taxand, pozwala ona starać się o odszkodowanie za niezgodne z prawem działanie władzy publicznej w formie prawomocnego orzeczenia sądowego.

– Wyrok wydany po uwzględnieniu tej skargi będzie stanowić swoisty przedsąd (prejudykat), który dla celów postępowania odszkodowawczego potwierdzi niezgodność z prawem wydanego orzeczenia – dodaje.

Nieskuteczne przepisy

Niestety, praktyka pokazuje, że takie skargi są nieskuteczne. Wszystkie zostały bowiem przez NSA odrzucone. Także te, które nie dotyczyły spraw podatkowych. Z czego to wynika?

– Przyczyny tkwią nie tylko w treści przepisów o skardze, ale również w podejściu NSA do przesłanek jej stosowania – uważa Arkadiusz Gerwel, adwokat w Kancelarii KNDP.

Elementy konstrukcyjne skargi i powody jej wniesienia określone są w przepisach o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Procedura wydaje się prosta. Podatnik wykazuje przed NSA niezgodność z prawem orzeczenia i dzięki temu ma otwartą drogę do dochodzenia odszkodowania przed sądem cywilnym. Problem tylko w tym, że co innego oznacza niezgodność z prawem w przypadku orzeczeń Naczelnego Sądu Administracyjnego, a co innego w przypadku wyroków wojewódzkich sądów administracyjnych (WSA).

Kłopoty z przesłankami

Skarga od wyroków NSA, co do zasady, nie przysługuje, chyba że niezgodność z prawem wynika z rażącego naruszenia norm prawa Unii Europejskiej. To powoduje, że możliwość wniesienia skargi od orzeczenia tego sądu jest iluzoryczna.

– W prawie UE olbrzymią rolę pełni orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości. Ale jego linia orzecznicza często się zmienia. Właśnie dlatego wykazanie naruszenia prawa byłoby bardzo trudne, a już wykazanie rażącego naruszenia prawa jest właściwie niemożliwe – dodaje Marek Sikorski, ekspert podatkowy w Instytucie Studiów Podatkowych.

W polskim orzecznictwie przyjęło się, że do rażącego naruszenia prawa może dojść tylko w przypadku, gdy przepis jest całkowicie jednoznaczny, czyli nie daje pola do jego różnorodnej wykładni.

Trudno jest również złożyć skargę od prawomocnego orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego.

Po pierwsze przysługuje ona od prawomocnego orzeczenia WSA zaskarżonego skargą kasacyjną do NSA, która następnie przez NSA została oddalona. Po drugie można wnieść skargę od prawomocnego orzeczenia WSA, które nie zostało zaskarżone do NSA, ale niezgodność z prawem wynika z naruszenia podstawowych zasad porządku prawnego lub konstytucyjnych wolności albo praw człowieka i obywatela.

– To również są przesłanki bardzo trudne do wykazania, ponieważ odnoszą się do wyrażeń nieostrych, definiowanych w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego – mówi Marek Sikorski.

W zapadłych orzeczeniach NSA rozpatrującego te specyficzne skargi sąd podał liczne powody ich odrzucenia i błędy popełniane przez podatników.