Podatnik zaskarżył do sądu decyzję dyrektora izby skarbowej. Jednak z uwagi na ciężką chorobę nie zapłacił w ustawowym terminie wpisu od skargi, przez co sąd pierwszej instancji odrzucił skargę. W związku z tym podatnik wystąpił z wnioskiem o przywrócenie terminu. Uzasadnił, że z uwagi na częste ataki trzustki połączone z silnymi bólami i gorączką nie jest zdolny podejmować żadnych czynności, został przewieziony do miejsca zamieszkania swojej matki. Sąd odmówił przywrócenia terminu. Jako uzasadnienie powołał się na przepisy o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, zgodnie z którymi sąd postanawia o przywróceniu terminu, jeżeli niedochowanie terminu nastąpiło bez winy podatnika, co musi zostać w tym wniosku uprawdopodobnione. W ocenie sądu przedstawione przez podatnika zaświadczenie lekarskie, przyznane świadczenie rehabilitacyjne oraz niezdolność do pracy były niewystarczające dla uprawdopodobnienia braku winy podatnika.

Sprawa trafiła do NSA, który przyznał rację podatnikowi i nakazał sądowi przywrócić termin. Zdaniem NSA jeśli podatnik nie miał obowiązku poddania się leczeniu w szpitalu i jeśli wybrał leczenie domowe pod opieką matki, to nie podważa to opinii lekarskiej udokumentowanej w zaświadczeniu. Podatnik nie miał więc możliwości odebrania wezwania do uiszczenia wpisu sądowego, które awizowano w jego mieszkaniu, w czasie gdy przebywał pod opieką matki. Taka okoliczność uprawdopodabnia jego brak winy. Postanowienie jest prawomocne.

Sygn. akt II FZ 320/11